08.02.2012 14:16

Cała (dość nieprzyjemna) prawda o redakcji Deseru

Dzień dobry, tu Redaktor Naczelna. Poprzednia notka na blogu redakcyjnym wyszła nudno i sztywno, więc nie sądzę, żeby tę ktoś zechciał przeczytać. Wykorzystam więc okazję, żeby obgadać moich współpracowników. Oni nie przeczytają tego na pewno, czasem mam wrażenie, że nie czytają nawet własnych tekstów.

Na początek Red. D. - człowiek o najdłuższym stażu w Deserze. Jest z wykształcenia filozofem, z poglądów konserwatystą i ma maniery angielskiego lorda, którymi skutecznie paraliżuje pracę redakcji. Gdy chce komuś zlecić tekst do napisania, podchodzi i mówi coś w rodzaju: ''Drogi Marcinie, mam nadzieję, że ci nie przeszkadzam, jeśli nie masz teraz pilniejszych zajęć, rzuć proszę okiem na ten oto materiał o żonglującym labradorze i racz napisać kilka słów na ten temat....'' (dla porównania - ja w takich okolicznościach krzyczę zza biurka: ''Marcin, wysłałam psa, wrzuć go! Masz 10 minut!'').

Red. K. przyszedł do tej pracy z silnym postanowieniem, żeby zostać gwiazdą newsroomu. Gdy pisanie idzie dobrze, nad jego głową pojawia aureola, jego krzesło zamienia się w tron, zaś sam K. przeistacza się w Detektywa Rutkowskiego. Gorzej jest, gdy brakuje fajnych tematów albo mamy jakieś problemy techniczne. Wtedy K. robi się zgryźliwy, wszystkim dokucza albo głośno narzeka na pracę, pogodę i ceny benzyny. Tak czy owak zawsze jest w centrum uwagi.

Red. B. jest nadaktywny i robi naraz tyle rzeczy, że czasem zapomina, że ma skończyć tekst do środy albo przyjść do pracy na ósmą. Prawdę mówiąc, zdarza mu się to trochę częściej niż „czasem”. Do historii przeszedł jego sms, w którym tłumaczy się z kilkugodzinnego spóźnienia tym, że zalało mu książki z biblioteki i musi je wysuszyć. Ja z kolei czasem jestem zalewana wodospadami pomysłów B. Wszystkie są efektowne, nieszablonowe, a mniej więcej 1/200 da się zrealizować.

Red. M. publikuje w Deserze dopiero od miesiąca. Jest prawie dwumetrowym. brodatym facetem o tubalnym głosie. Gdy nie pracuje dla nas, pisuje dla serwisu dla nastolatek pod kobiecym pseudonimem. Bardzo przeżywa pisanie każdego dłuższego tekstu, przed publikacją wysyła mi pojedyncze akapity do oceny. Boję się z nim chodzić na papierosa, bo w 9 przypadkach na 10 artykuły, nad którymi właśnie pracuje są jedynym tematem rozmowy. Zawsze pedantycznie sprawdza źródła, ale w swoim pierwszym tekście pomylił Grotę Narodzenia Pańskiego z grotą grobową, do której złożono ciało Jezusa.

Do tej czwórki czuję, mimo wszystko, odrobinę sympatii. Za to Red. F., czyli Naczelnego „Faktoidu” chyba nigdy nie polubię. Przypuszczam, że jest robotem, bo to chore, żeby ktoś nie zawalał terminów, w dowolnie krótkim czasie wynajdował dowolną rzecz w sieci, a jeszcze do tego dobrze wyglądał i był lubiany przez cały newsroom. Ostatnio Wojciech Orliński zrobił z nim wywiad, co przelało czarę goryczy. Nie znoszę człowieka.

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • deser.pl_redakcja

    Oceniono 1 raz 1

    @nektarniczka: Nie wszyscy przychodzimy do pracy codziennie. Zwykle jednego dnia w redakcji jest od 2 do 4 osób, w weekendy jedna. Zresztą, pisanie krótkich tekstów to tylko jedna z rzeczy, którymi się zajmujemy. Czas zajmuje nam też szukanie materiałów, prowadzenie profilu na FB, przygotowywanie większych artykułów i masa nudnych "technicznych" spraw.

  • deser.pl_redakcja

    0

    @mitko32: Dzięki za przypomnienie, już zdejmujemy starą stopkę redakcyjną. Nad nową obiecujemy popracować niebawem.

  • nektarniczka

    Oceniono 1 raz 1

    nie wierzę, że te kilka tekstów dziennie redaguje aż tyle osób...

  • ama_leta

    Oceniono 5 razy -3

    "Red. B. jest nadaktywny i robi NA RAZ tyle rzeczy"...
    No to moze blysnij kobieto i jesli juz nie czytasz tekstow podwladnych, to chociaz przeczytaj wlasny...

  • marguy

    0

    Nie czytaja wlasnych tekstow, bo ani czytac ani pisac nie umieja czego jasnym dowodem jest nieumiejetnosc odroznienia dopelniacza od biernika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych deser.pl_redakcja