09.02.2012 14:48

Coś jakby FAQ, czyli odpowiedzi na najpopularniejsze "hejterskie" komentarze

1. Nie, nie jesteśmy "Gazetą Wyborczą"

Różnice między "Wyborczą" a Deserem widać gołym okiem - "Wyborcza" jest papierowa, poważna i nie ma w niej działu "śmieszne filmiki". Co więcej, deser.pl, a nawet gazeta.pl nie są serwisami "Wyborczej". Stronę "GW" można znaleźć pod adresem wyborcza.pl.

Podsumowując: z "Wyborczą" mamy mniej więcej tyle samo wspólnego, co z „Poradnikiem Domowym”, „Radiem Złote Przeboje” i firmą AMS sprzedającą nośniki reklamowe - należymy do tej samej korporacji medialnej. I tyle.

2. Nie, Adam Michnik nie dyktuje nam, co mamy pisać

Właściwie, to nie podejrzewamy, żeby w ogóle nas czytywał. Choć Adam Michnik jest bez wątpienia wszechstronną osobą, chyba nie zna się zbyt dobrze na kacach w Mielnie, facetach wróżących z pośladków ani awanturach z Hołdysem na Facebooku.

3. Nie, nie jesteśmy gimnazjalistami

Pozdawaliśmy matury, podostawaliśmy się na studia (i to nie na Akademię Marketingu i Haftu Krzyżykowego). Rodzice są z nas dumni.

4. Tak, jesteśmy ludźmi

W związku z tym, jak każdemu, zdarzają nam się błędy, wpadki i literówki. Gdyby nasze teksty przechodziły, tak jak w prasie papierowej, przez kilkustopniową korektę, zapewne byłoby ich znacznie mniej. Ale wtedy nie moglibyśmy szybko przekazywać, co jest „gorące” w sieci.

5. Tak, piszemy o głupotach

I nie jest nam nawet przykro z tego powodu. Bo świat byłby smutny, gdyby nie można było w przerwie między czytaniem wiadomości o politycznych przepychankach i kryzysie obejrzeć porządnego virala albo pośmiać się z nagłówka "Faktu".

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych deser.pl_redakcja