NEWS

10-latka odkryła nową cząsteczkę! Jak? Układając klocki [FILM]

ok
04.02.2012 08:52
A A A Drukuj
Clara Lazen Fot. youtube.com kadr
  • Clara Lazen
  • Clara Lazen
  • Clara Lazen
  • Clara Lazen z nauczycielem chemii
  • model cząsteczki odkrytej przez Clarę
Clara Lazen z Kansas nie skończyła jeszcze podstawówki, a ma już na koncie pierwszą publikację naukową w prestiżowym piśmie o chemii. Jak to możliwe?

10-latka eksperymentowała z zabawkowym zestawem do budowy cząsteczek - budowała z kolorowych "atomów" różne konstrukcje. Jedno z dzieł Clary przykuło uwagę jej nauczyciela Kennetha Boehra. Sfotografował "cząsteczkę" i wysłał zdjęcie swojemu koledze, profesorowi chemii Robertowi Zoellnerowi.

Zoellner zauważył, że struktura ułożona przez Clarę nie przypomina żadnej znanej nauce cząsteczki. Napisał na temat odkrycia dziewczynki artykuł i opublikował w piśmie "Computational and Theoretical Chemistry". Clara i jej nauczyciel chemii zostali wymienieni jako współautorzy.

Następnym krokiem może być zsyntetyzowanie cząsteczki w laboratorium. Swoją strukturą molekuła przypomina nitroglicerynę, może mieć właściwości wybuchowe. Clara ma do swojego odkrycie bardzo pragmatyczny (by nie rzec cyniczny) stosunek:

Mogłabym to sprzedać wojsku za pieniądze... - rozmarza się dziewczynka.

Ma 9 lat, zarabia setki tysięcy funtów. Zobacz obrazy genialnego chłopca [FOTO] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Prowokujące zdjęcia 10-letniej modelki. Psychologowie: ''To niepokojące'' [ZDJĘCIA] >>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 9
  • 8
  • 6
  • 5
  • 18
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (37)

  • gozal

    Oceniono 62 razy 60

    Mnie zastanawia następujące zjawisko: "Clara i jej nauczyciel chemii zostali wymienieni jako współautorzy." U nas często habilitowani, wydając publikację, milczą na temat wkładu swoich studentów w badania. Wiem, bo mój mąż był magistrantem, a potem doktorantem na pewnej uczelni. Jego starszy "kolega", u którego robił magisterkę, podarował mu po obronie pracy "swoją" pracę (monografię), w której wykorzystane były badania przeprowadzone przez mojego męża, o czym oczywiście nie było tam wzmianki. Ja bym się wstydziła nie tylko nie zamieścić informacji o tym, ale przede wszystkim dać wykorzystanemu jeleniowi pracę z takim plagiatem. Zresztą takich przypadków było multum. Niestety młodzi boją się reagować i walczyć z tą patologią, bo chcą w spokoju skończyć swoje magisterki, doktoraty, a czasem po prostu nie mają świadomości, że ktoś ich pracę wykorzystuje, nie zaznaczając, czyja to zasługa. Zero etyki, polskie bagno naukowe.

    Pokaż starsze odpowiedzi (10)

    • milu100

      Oceniono 1 raz -1

      @kieliszki
      "No więc właśnie. Mnie jeszcze zastanawia, że jakiś nauczyciel 10 letniej dziewczynki jest taki kumaty "

      a co w tym dziwnego, że nauczyciel jest kumaty, GW i DGP już tak ci wyprały mózg, że cię to dziwi?

    • milu100

      Oceniono 2 razy 2

      @edynburg2010
      "Zgadza się...w Polsce nauczyciel ma 35 uczniów w klasie....i zero kontaktu. Idzie tzw. niż demograficzny a klasy są coraz liczniejsze. "

      masakra będzie, gdy obecna fala niżu się skończy, i ci co teraz są w przedszkolach trafią do szkół

    • milu100

      Oceniono 2 razy 2

      @gelbigel
      "A mnie to zdanie oburzyło. Właśnie pomniejszyło udzaił dziewczynki, która sama stworzył ta czastke od poczatku czyli nie jest współautorka tylko jedyna autorka tego odkrycia. Znowu ktoś podpiał sie pod czyjś wynalazek"

      myślę, że dziewczynka nie była świadoma wynalazku i gdym\by nie spostrzegawczy nauczyciel cząstka by była rozebrana i nikt by się o tym nie dowiedział, więc nie umniejszaj roli nauczyciela

  • hubert1454

    Oceniono 1 raz 1

    a teraz drogi Czytelniku przypomnij sobie lekcję chemii po polsku. Przypomina Ci opisywaną sytuację? NIE??? No cóż, a to Polska właśnie!

  • jarek.p

    Oceniono 5 razy 1

    No kurcze, to ja też zgłaszam swojego syna. Właśnie przed pójściem spać ułożył z klocków... coś. Coś bardzo skomplikowanego. Być może jakąś rewolucyjną cząsteczkę, z całą pewnością jeszcze nieistniejącą. A być może jest to struktura nowej komórki neuronowej do SI. A być może jeszcze coś innego, ale z całą pewnością jest to nowe i do tej pory nieistniejące. Dziecko ma 5 lat. Nobla prosimy najlepiej w maju, na jego imieniny.

    A i jeszcze jedno - mamy w domu szynszyle, zwierzaki jak to zwierzaki bobczą. I tak patrzę na te bobki w ich klatce, na wzór jaki z nich jest utworzony i tak się zastanawiam, czy w tym wzorze aby jakaś wielka tajemnica też nie jest zawarta...

    J.

  • diabel-medialny

    Oceniono 14 razy 6

    No świetny artykuł i morał.

    10 latka ułożyła nową cząsteczkę, która może być wybuchowa.

    Chciałąby ją sprzedać wojsku.

    A jak to by wypaliło, to za pomocą tej substancji będą zabijać ludzi.

    No super. Naprawdę świetnie umoralniająca sytuacja i temat na artykuł.

    "Już 10-latki chcą robić kasę na śmierci!'.

    Naprawdę extra.

  • kmrp

    Oceniono 10 razy 2

    Takie robienie z ludzi idiotów to tylko w USA. Taaak, wiem co chcecie odpowiedzieć: "pięknie, że młodzi są tacy kreatywni, że już za dziecka odnoszą sukcesy naukowe, a nie jak u nas stare komunistyczne pryki co wożą się za publiczne pieniądze a mleka nie dają".
    Pajdokracja nie przejdzie. Temat "geniuszy w kołysce" jest nośny medialnie i dobrze się przedaje w prasie bulwarowej. Ale dla mnie to zwykły bełkot i zwykłe idiotyzmy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX