NEWS

Wiemy kim jest Szwed, który przeżył dwa miesiące w zasypanym aucie. Jakim cudem przetrwał?

MD
20.02.2012 14:10
A A A Drukuj
Samochód Petera Skyllberga fot. Rolf Hojer/REUTERS
Cudownie uratowany nazywa się Peter Skyllberg i był uwięziony już od 19 grudnia.

Już w sobotę informowaliśmy o przypadkowo odnalezionym Szwedzie, który przetrwał dwa miesiące w przysypanym przez śnieg aucie, wtedy cała historia była bardzo tajemnicza.

Samochód został odnaleziony przypadkowo przez człowieka jadącego skuterem śnieżnym. W lesie około 1,5 kilometra od głównej drogi zauważył przysypany śniegiem samochód. Gdy zajrzał do środka, spostrzegł, że jest w nim osoba otulona w śpiwór.

Dziś pojawiają się coraz to nowe informacje na temat cudownie uratowanego. Ma 44 lata i nazywa się Peter Skyllberg, a został uwięziony w swoim samochodzie 19 grudnia. Początkowo żywił się przewożonym w aucie jedzeniem, ale miał go bardzo mało, starał się też ogrzewać auto aż do czasu, gdy skończyło się paliwo.

Przez większość czasu jednak żywił się śniegiem, a jego jedyną ochroną przed sięgającym 30 stopni mrozem był śpiwór. Peter Skyllberg przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w mieście Umea i nie jest jeszcze w stanie mówić, więc większość informacji na temat celu jego i podróży i szczegółów uwięzienia pozostaje nieznana. Jedyne słowa, jakie do tej pory wypowiedział do lekarzy, miały brzmieć:

Jeść. Jeść.

W tej sytuacji w szwedzkich mediach roi się od spekulacji. Sąsiedzi Szweda informują o jego trudnej sytuacji finansowej (miał proces za długi) i rozstaniu z partnerką, dlatego część prasy podejrzewała nawet, że mogło dojść do próby samobójczej.

Eksperci wciąż zastanawiają się, jakim cudem mężczyzna przetrwał tak długo żywiąc się śniegiem. Dr Stefan Branth z Uniwersytetu w Uppsali twierdzi, że u Skyllberga mogło w tych ekstremalnych warunkach dojść do drastycznego spowolnienia metabolizmu (podobnego, jak u zapadających w sen zimowy niedźwiedzi).

Lekarze opiekujący się Skyllbergiem podejrzewają za to, że zakopany w śniegu samochód mógł zachować się jak igloo, skutecznie zatrzymując w środku całe emitowane przez Skyllberga ciepło. Specjaliści podkreślają, że Peter został odnaleziony w ostatniej chwili.

Jest bardzo mało prawdopodobne, aby mógł tam przeżyć jeszcze jeden, czy dwa dni.

Kiedyś to były zimy! Tak z mrozem radzono sobie w latach '30 i '40 [ZDJĘCIA] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

TOP 6 dzielnych kapitanów. Nie każdy jest tchórzem >>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • fixer1990

    Oceniono 1 raz 1

    Nie mógł zbić szyby i przekopać się przez śnieg?

    • smith81

      Oceniono 1 raz 1

      @fixer1990
      zapewne mógł....ale mu się nie śpieszyło jak widać.

    • ignatz

      0

      @fixer1990
      I dokąd by miał wrócić? Do długów i samotności?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX