NEWS

10 tysięcy dolarów w błoto. Otworzył wyjście awaryjne, bo zmusiła go...

RedB
22.02.2012 11:30
A A A Drukuj
Vietnam Airlines fot. youtube.com
Tym razem 29-letni Le Van Thuan nie miał szczęścia do sąsiada w fotelu obok. Ta "przysługa" drogo go będzie kosztowała.

Mężczyzna leciał samolotem do Ho Chi Minh obok kobiety z małym dzieckiem. Nagle dziecko zaczęło histerycznie płakać i matka wymusiła na Thuanie otwarcie drzwi awaryjnych. Mężczyzna nie miał wyboru i pociągnął za klamkę. Nie spodziewał się, że "akcja ratunkowa" poważnie odbije się na jego portfelu.

Le Van otworzył drzwi tuż po lądowaniu na lotnisku w Ho Chi Minh, zanim pasażerowie wysiedli z samolotu. Kobieta z płaczącym dzieckiem chciała jak najszybciej opuścić samolot bez podania przyczyny. Le Van otworzył wyjście awaryjne i tym samym uruchomił dmuchaną zjeżdżalnię. Na pokładzie zrobiło się zamieszanie, które opóźniło wysiadkę.

Co więcej, nadmuchanie zjeżdżalni uziemiło samolot na najbliższe godziny i w podróż powrotną musiał polecieć inny. Le Van z kłopotliwą pasażerką wysiedli normalnym wyjściem.

Za nieuzasadnione skorzystanie z wyjścia awaryjnego mężczyznę czeka grzywna w wysokości ok. 720 dolarów. Ale to nie koniec, bowiem najdroższe będzie "zwinięcie" zjeżdżalni, które kosztuje, bagatela, 10 tysięcy dolarów. Tak to jest, kiedy chce się pomóc, a wychodzi jak zwykle.

"Uwielbiam rzeczy nieprzewidywalne" Najlepsze cytaty z kapitana Schettino
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy