NEWS

Anglik po udarze zaczął płynnie mówić... w języku, którego wcześniej nie znał

ok, IAR
29.12.2012 15:12
A A A Drukuj
Alun Morgan

Alun Morgan (Fot. telegraph.co.uk)

81-letni Anglik Alun Morgan po ciężkim udarze musi od nowa uczyć się posługiwać rodzinnym językiem. Mężczyzna zaczął za to płynnie mówić po walijsku, choć wcześniej nie znał tego języka. Jak to możliwe?

Okazało się, że pan Morgan miał wcześniej kontakt z walijskim. Podczas II wojny światowej jako 12-latek został ewakuowany z Londynu. Mieszkał w okolicy, gdzie większość mieszkańców posługiwała się językiem walijskim, a angielski jego opiekunki był, jak wspomina, straszny. Sam nigdy nie nauczył się mówić po walijsku, ale zaczął wiele rozumieć.

Po wylewie Anglik doznał afazji, czyli nierzadkiego przy udarze uszkodzenia ośrodka mowy. Lekarze sądzą, że pokłady biernego walijskiego przetrwały przez 70 lat w pamięci pana Morgana, a kiedy wylew pozbawił go możliwości komunikowania się po angielsku, sięgnął do tej rezerwy językowej.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 11
Komentarze (44)
Zaloguj się
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 201 razy 191

    Tytuł tej wiadomości jest mylący. Morganowi walijski nie był obcy, gdyż mieszkał w okolicy, gdzie się nim posługiwano. On sam nie mówił po walijsku, ale język musiał znać.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 40 razy 34

    Swego czasu przywoływano podobny przykład, zresztą człowieka z niezwykłą biografią - syna amerykańskiego komunisty, który postanowił wyemigrować do ZSRS i przekonał się (były to czasy stalinowskie), że jednak nie był to dobry pomysł - niestety wcześniej dla uwiarygodnienia swych dobrych zamiarów nakłonił owego syna do zrzeczenia się amerykańskiego obywatelstwa i tak syn został uwięziony w Sojuzie i musiał nauczyć się tam żyć. Przez wiele lat zdążył zapomnieć angielski i nagle po udarze okazało się, że nie pamięta rosyjskiego, za to płynnie, idealnie mówi po angielsku, jakby kilkadziesiąt lat spędzonych z dala od kraju urodzenia nigdy się nie wydarzyło... Podobny przypadek, tylko jeszcze do tego tak głęboko wplątany w koła historii.

  • avatar

    Oceniono 27 razy 27

    Znam smutną historię, gdy matka-Węgierka, która wyszła za mąż za Polaka i całe dorosłe życie spędziła w Polsce, po wylewie zapomniała języka polskiego, a córki jej nie znały węgierskiego... To było tragiczne, że kochające się osoby nie mogły się porozumieć...

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 61 razy 5

    No cóż, mózg to nieprawdopodobna "maszyneria".
    Wiemy o nim bardzo niewiele; na nasze szczęście pisi i radiomaryjni nie potrafią się nim posługiwać nawet w tak ograniczonym zakresie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX