NEWS

Kto po Elżbiecie II? Poznaj przyszłego władcę Wielkiej Brytanii... [ZDJĘCIA]

Red. K.
28.04.2011
A A A Drukuj
Boże, chroń Królową! I spraw, aby żyła jak najdłużej. Po ślubie księcia Williama i Kate Middleton Wielką Brytanię czeka kolejna uroczystość - w roku 2012 Elżbieta II będzie obchodzić swój diamentowy jubileusz: 60 rocznicę koronacji. Jednak jej panowanie nie może trwać wiecznie. Kto zatem będzie następcą tronu brytyjskiego?


Herb obecnie panującego w Wielkiej Brytanii rodu Windsorów. (fot. Wikimedia Commons)

Jak się okazuje, lista osób mogących objąć tron Wielkiej Brytanii jest długa. Oficjalna strona Brytyjskiej Rodziny Królewskiej wymienia aż 38 osób mogących potencjalnie stać się nowymi monarchami. Na szczęście, chodzi tylko o zapewnienie ciągłości władzy w królestwie i nie trzeba obawiać się zamieszania związanego z sukcesją. Jednak, gdyby sprawy się pokomplikowały...

Najbliższa rodzina Jej Wysokości

Oficjalnym następcą tronu jest oczywiście Karol Mountbatten-Windsor, książę Walii i Rothesay. Syn obecnie panującej pary królewskiej, człowiek dojrzały i obyty w świecie ma 'naturalne predyspozycje' do objęcia korony. Za nim - na kolejnych miejscach - znajdują się  jego synowie - William i Harry.

Britain's Prince Charles and Camilla, Duchess of Cornwall smile during a visit to Australia House to mark Australia Day, in central London in this January 26, 2011 file photo. Prince Charles and Camilla, Duchess of Cornwall are rumoured to be among the 1,900 guests invited to attend the wedding of Britain's Prince William and Kate Middleton on April 29, 2011, according to local media. REUTERS/Ben Stansall/Pool/Files (BRITAIN - Tags: ENTERTAINMENT SOCIETY ROYALS)
Książę Karol - następca tronu. (fot. Reuters)

Tutaj jednak sytuacja 'nieco' się komplikuje. Otóż wedle przepisów regulujących kwestie sukcesji, na czwartym miejscu znajduje się książę Andrzej, drugi z synów pary królewskiej. Jednakowoż, gdyby tronu po matce nie objął Karol, jego młodszy brat natychmiast 'wskoczyłby' na pierwszą pozycję, ciągnąc za sobą swoje dwie córki.

Gdyby Karol (1.) i Andrzej (4.) nie objęli tronu po Elżbiecie II, przypadłby on Edwardowi (7.), a potem jego synom. W przypadku jego odmowy bądź śmierci, obserwowalibyśmy koronację księżniczki Anny (10.). Oczywiście, wtedy to jej dzieci jako następne dziedziczyłyby tron, będąc potomkami najstarszego żyjącego członka rodu. Skomplikowane, czyż nie?

Zobacz zdjęcia PIERWSZYCH W KOLEJCE DO TRONU BRYTYJSKIEGO >>

Sytuację może rozjaśnić poniższy diagram:

Jej Wysokość Królowa Elżbieta II
1. książę Karol4. książę Andrzej7. książę Edward10. księżniczka Anna
2. William5. Beatrycze8. Jakub11. Peter Phillips
3. Harry6. Eugenia9. Ludwika12. Zara Phillips

 

Imiona najważniejszych osób zostały pogrubione. Gdyby cała czwórka odmówiła objęcia tronu, następców uporządkowano by według płci (mężczyźni jako pierwsi) a potem wieku (starsi mają pierwszeństwo).

Kto jest dalej?

Oczywiście, zapobiegawczy Brytyjczycy mają scenariusz na wypadek, gdyby nikt z wyżej wymienionych nie objął władzy. Na liście (dość zmiennej z natury) znajduje się około 2,5 tys. nazwisk. Pierwszeństwo ma arystokracja wywodząca się od Jerzego VI - na 13. miejscu znajduje się nazwisko wicehrabiego Linley.

Na dalszych lokatach można spotkać m.in wywodzących się od Jerzego V władców państw skandynawskich (m.in Harald V, obecny król Norwegii), arystokrację niemiecką, a także szlachtę polską.


Książę Andrzej. (fot. Reuters)

Jeżeli ktoś jednak łudzi się, że na tronie brytyjskim w najbliższym czasie zasiądą potomkowie Radziwiłłów lub Tyszkiewiczów, powinien porzucić nadzieję. Nie znajdują się nawet w pierwszym 1000. potencjalnych sukcesorów...

Od króla się wymaga

Po tak ostrej selekcji i jasno określonych regułach sukcesji, można by się spodziewać, że łatwo określić, kto zostanie następnym z władców Wielkiej Brytanii. Nie jest to jednak do końca prawda - przyszły król bądź królowa muszą spełnić kilka dodatkowych warunków.

Prawo kandydata do tronu określa przede wszystkim parlament - może on poprzez głosowanie zabronić sukcesji danej osobie. Ponadto, przyszły monarcha musi potwierdzić, iż jest bezpośrednim, protestanckim potomkiem księżniczki Zofii, wnuczki Jakuba I Stuarta.

Prince Andrew, Duke of York, left, and Prince Edward, Earl of Wessex arrive to attend the Easter Matins at St George's Chapel in Windsor Castle on Sunday April 24, 2011 in Windsor, England. The annual service attended by the Queen and members of the Royal Family is one of the last formal royal engagements before the marriage of Prince William and Kate Middleton in Westminster Abbey, London on April 29, 2011.   (AP Photo/Oli Scarff, Pool)
Książę Edward. (fot. AP/Oli Scarff)

Zabronione jest objęcie władzy przez osobę wyznania katolickiego. Władca musi opiekować się kościołem Anglii i Szkocji i zadbać o kontynuacje protestanckich tradycji wśród następców tronu.

Niełatwo być królem (lub królową)...

Cóż, jak widać, objęcie tronu brytyjskiego nie należy do łatwych czynności. Do tego dochodzi jeszcze podtrzymywanie obowiązków monarszych, praktycznie wyrzeczenie się życia prywatnego, liczenie się ze wszechobecnymi paparazzi.


Księżniczka Anna. (fot. Reuters)

Na razie jednak nie ma co dywagować na temat przyszłego władcy Wielkiej Brytanii. Królowa Elżbieta II jest w dobrej formie - ma szanse zostać najdłużej panującą królową w dziejach. Na razie brakuje jej do tego 4 lat - wtedy 'pobije rekord' ustanowiony przez Wiktorię.

Tymczasem czeka nas jeszcze ślub księcia Williama i Kate Middleton, a w przyszłym roku - Diamentowy Jubileusz. Biorąc pod uwagę, jak bardzo Brytyjczycy kochają swoją monarchię, na pewno okazje te będą obchodzone z wielką pompą.

Jak pin-up girls wyglądały naprawdę? Przed i po [ZDJĘCIA] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

  • 6
  • 2
Komentarze (42)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 16 razy 10

    Ludzie, którzy piszą o monarchii brytyjskiej jako pasożytach, nie zdają sobie sprawy, że przychody na czysto z tego tytułu dla Wielkiej Brytanii znacznie przewyższają wydatki. To fakt - monarchia zarabia na siebie z nawiązką (już nie mówiąc o trudnych do oszacowania dochodów z turystyki). Poza tym to wspaniała tradycja, gdybym był brytyjczykiem byłbym dumnym poddanym Jej Wysokości Elżbiety II. Będąc polakiem (w sumie nie moja to wina), byłem/jestem poddanym kolejno: kapusia i oszusta podatkowego, pijaka i kłamcy, problemu jelitowego i wady wymowy, miernoty i nieuka, koniec wymieniania. Wobec takiej alternatywy stwierdzam: God save the Queen! A młodej parze życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, wytrwałości i siły w niesieniu tej odpowiedzialności, jaką jest reprezentowanie monarchii brytyjskiej.

  • avatar

    Oceniono 13 razy 7

    "Zabronione jest objęcie władzy przez osobę wyznania katolickiego"
    bardzo mądrze- władca ma słuzyc tylko swojemu krajowi, a nie także (albo przede wszytskim) obcemu mocarstwu Watykanowi.

  • avatar

    Oceniono 3 razy 3

    Taki zacny człowiek o osobowosci poety romantycznego jak Pan Szpilka wyszedł z więzienia, i było to news przez pół dnia u WAS a teraz jakis tam król angli czy innego dzikiego kraju jest pierwsza wiadomoscią,, poprawiacie sie:)

  • avatar

    Oceniono 4 razy 2

    "Warszawskie korzenie ks. Williama"
    Królewski ród Windsorów ma również korzenie warszawskie. Dziadkiem ks. Williama, który poślubil wczoraj Katarzynę Middleton jest ks. Filip małżonek królowej Elżbiety. Ojciec ks. Filipa, ks. Ludwik Mountbatten, jest synem Aleksandra ks. Hesse i Polki Julii Teresy Salomei Hauke, urodzonej w Warszawie w 12 października 1825 roku i zmarłej w 1895 roku.

    Julia Teresa Salomea Hauke była córka generała Jana Maurycego Hauke, zmarłego w Warszawie w 1830 roku, ministra wojny Królestwa Polskiego, któremu nadano szlachectwo polskie w 1826 roku i tytuł hrabiowski w 1829 roku. Julia Hauke poślubiła w 1851 roku hr. Aleksandra von Battenberga, który otrzymał tytuł książęcy w 1858 roku. Ich synem był Ludwik (1854 – 1921), ksiaze von Battenberg, który zamieszkal w Wielkiej Brytanii i przyjął angielskie nazwisko Mountbatten.

    Ks. Ludwik Mountbatten miał ze związku z Olgą Konstantynówną Wielką księżną Rosji syna ks. Filipa, urodzonego w 1921, późniejszego ks. Edynburga i obecnego małżonka brytyjskiej królowej Elżbiety z domu Windsorów. Warszawianka Julia Hauke jest wiec babką ks. Filipa, i prababką ks. Karola, ojca ks. Williama.

    Rodzina Hauke znana jest w Polsce dzięki gen. Maurycemu hr. Hauke, gen. Jozefowi
    Hauke-Bosakowi i wyżej wspomnianej Julii hr. Hauke, poźniejszej ks. von Battenberg, (vel Mountbatten).

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 4 razy 2

    Gdybyscie wiedzieli co Ci ludzie nam szykują to naprawde mielibyscie ich w d...e. Zrobilibyscie im rewolucje i wykopali z tronu. Oni uwazaja nas za niepotrzebnych zjadaczy chleba.

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    @elymadie godzinę temu 0 + - zgłoś do moderacji ."Peter Philips jest wyłączony z sukcesji, bo poślubił kobietę o innym wyznaniu. "
    Nieprawda:
    "Jest 11. w kolejce do Tronu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, zaraz po swojej matce i przed młodszą o cztery lata siostrą Zarą. W dniu 28 lipca 2007 roku zaręczył się Autumn Kelly.

    W dniu 30 kwietnia 2008 roku Autumn Kelly przystąpiła do Kościoła Anglikańskiego, co pozwoliło zachować jej przyszłemu mężowi prawo do sukcesji.

    W dniu 17 maja 2008 roku odbył się ślub pary w kaplicy na Windsorze. Na ceremonii obecna była królowa Elżbieta II wraz z mężem Filipem. Peter Phillips jest najstarszym i zarazem pierwszym wnukiem królowej, który wstąpił w związek małżeński.

    Savannah, córka Petera i Autumn urodziła się w środę 29 grudnia 2010 r. Jest 12. w kolejce do brytyjskiego tronu."

    pl.wikipedia.org/wiki/Peter_Phillips

    .

  • avatar

    Oceniono 3 razy 1

    Następny do królewskiego tronu...winien być...Król, Królik, Królewski... Królikowski...i każdy, którego nazwisko od tych literek się zaczyna :) Tak chyba byłoby sprawiedliwie. W końcu jak się mawia.... "nazwisko"...zobowiązuje :):):)

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    a takiej np. sprawy jak sukcesji Kościoła Bizantyjskiego przez Rosję i powrót dawnej symboliki i religijności jakoś dotąd nie omawiano. Dziwi zainteresowanie tym brytyjskim mariażem, albo to sezon ogórkowy, albo celowe unikanie tematów politycznych, bo obecne dyskusje dotyczące polskiej rzeczywistości będą miały wpływ na dziesięciolecia. Mam wrażenie że ludzi ogłupia się śmieciowymi newsami, które nie będą miały wpływu an na politykę, ani na bezpieczeństwo, ani na poziom zycia Polaków i Polek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX