Jest to tylko jedno z wielu pytań, nad którymi głowią się naukowcy, amatorscy detektywi, wielbiciele teorii spiskowych i pisarze zajmujący się sprawą morderstwa Johna F. Kennedy'ego, zastrzelonego w Dallas w 1963 roku. Zdaniem reżysera Errola Morrisa wystarczy jednak przyjrzeć się tylko temu wycinkowi śledztwa, aby ukazać rozmach przeprowadzonych do tej pory badań oraz opór stawiany im przez historię.
Gdy Morris, laureat Oscara za dokument ''The Fog of War'', postanowił nakręcić film o zabójstwie Kennedy'ego, pierwszą osobą, do której się zwrócił, był Jossiah „Tink” Thompson. Nikt nie potrafi opowiadać o zawiłościach tej sprawy tak klarownie, jak on.
Thompson jest profesorem filozofii, na uczelni pisał o Kierkegaardzie, a zakończywszy karierę akademicką, zajął się analizowaniem wydarzeń poprzedzających zabójstwo Johna F. Kennedy'ego. W 1966 r. opublikował ''Sześć sekund w Dallas'', jedną z najbardziej rzetelnych i powszechnie cenionych książek na ten temat.
- Wiele nas łączy - filozofia, praca na uniwersytecie i obsesyjne zainteresowanie złożonością rzeczywistości - mówił o nim Errol.
Przygotowując materiał do filmu, Morris i Thompson rozmawiali przed kamerami przez ponad sześć godzin. Z tego morza opowieści Errol wybrał jeden fragment, z którego jego zdaniem możemy najwięcej ''nauczyć się o istocie prowadzenia śledztwa i zbierania dowodów'' - opowieść o człowieku z czarnym parasolem.
The Umbrella Man - Errol Morris for The New York... przez Flixgr
Mężczyznę z czarnym parasolem dostrzeżono na kilku ujęciach tzw. "Filmu Zaprudera'', amatorskiego nagrania, na którym zarejestrowano przejazd prezydenckiego kabrioletu ulicami Dallas i moment, w którym padły strzały, jego sylwetka jest też widoczna na wielu zdjęciach. Nie da się pomylić go z nikim innym. Prawdopodobnie był tego dnia jedyną osobą w całym mieście, która wyszła z domu z parasolem. Co go do tego skłoniło? I dlaczego otworzył go w tej chwili?
Powstało na ten temat wiele teorii spiskowych. W jednej z książek pojawił się nawet schematyczny rysunek, pokazujący w jaki sposób pod skrzydłami parasola ukryto pistolet wyposażony w system namierzającym. To z jego lufy miała wylecieć kula, która trafiła prosto w szyję Kennedy'ego.
Na szczęście nie musimy poprzestawać na domysłach. W trakcie pracy nad książką Thompson dotarł do zeznań tajemniczego mężczyzny. Jego wyjaśnienia przerosły najśmielsze wyobrażenia spiskowych teoretyków. Wyznał, że parasol był pewnego rodzaju milczącym, symbolicznym protestem. Czemu się sprzeciwiał?
- To nie był protest wymierzony w jakikolwiek element prezydenckiej polityki Kenedy'ego - opowiada w filmie Thompson. - Był to protest przeciwko pokojowej polityce Josepha P. Kennedy'ego, ojca Johna Kennedy'ego, którą prowadził jako ambasador w Londynie w 1938 i 1939 r. Było to nawiązanie do parasola Neville'a Chamberlaina. Pomyślałem, że to jest tak zwariowane, że musi być prawdą!
Film kończy się morałem: ''jeśli napotkasz fakt, który wydaje ci się naprawdę złowrogi/zbrodniczy [...], zapomnij o tym, bo nigdy nie uda ci się samemu wymyślić wszystkich możliwych niezbrodniczych, perfekcyjnie uzasadnionych wyjaśnień tego faktu''.
Najlepsze demotywatory po śmierci bin Ladena. Tak cieszy się Obama! ZOBACZ >>

Warszawa za cara. Zobacz kolorowane zdjęcia z przełomu XiX i XX w. [FOTO] ] >>
