NIE-NEWS

Głodny aligator kontra kot, który nie zna strachu. Kto wygrał? [FILM]

MD
26.01.2012 18:19
A A A Drukuj
Kot przystępuje do nieoczekiwanego ataku fot. youtube.com
Godna podziwu odwaga czy zbędna brawura?

Wow. Ten kot zdecydowanie nie wie, co to strach. Stanąć oko w oko z posilającym się aligatorem, przystąpić do szybkiego ataku i wyjść z całej afery bez szwanku? Jeśli koty naprawdę mają dziewięć żyć, to tutaj jedno zostało chyba wzięte w zastaw.

Nie tylko Palikot. Oni przyznali się do palenia skretów >>

Co jest napisane na tablicach w filmach porno i czy ma to w ogóle sens? [FOTO] >>>>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 20
  • 5
  • 6
  • 5
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (38)

  • bialoskory

    Oceniono 6 razy 6

    coz dzisiejsze czasy: kazdy kretyn ma mozliwosc sie pochwalic swoim rozumem, podrzucaja jedzenie aligatorowi i przyzwyczajaja do tego ze przy ludziach mozna sobie pojesc. ktoregos dnia zdziwko, aligator wyszedl na brzeg i zaatakowal np. dziecko.
    o wystawianiu czyjegos domowego kota (bo taki z ulicy by wiedzial jak trzymac sie z dala) na smierc juz nie wspomne.

  • nonieee

    Oceniono 2 razy 2

    Przecież to odważny aligator walczy z kotem.

  • hol20

    Oceniono 7 razy 3

    To raczej normalne, kot potrafi duzo, sam widzaialem jak walnal pare razy w szczeke pazurami duzo wiekszemu od siebie psu i pies uciekal. Jak jest w domu duzy pies 60-80kg i kot ok 4-8 kg to z tego co widzialem kot absolutnie sie nie boi psa, wrecz pies go raczej unika. A jedza podobnie, tyle ze kot mniej ale drozszego jedzenia, czesc tez jak ma mozliwosc to sobie zlowi tak ze czasami nic w domu nie je jest najedzony. Pies by pewnie tez cos upolowal ale jak siedzi w zagrodzie to mu trudno, chociaz tez widzialem jak gonil zajaca. Kota natomist nie. Nie dziawia mnie te zdjecia z aligatorem. Mnie tez dawno temu jakis obcy czy dziki kot co wszedl do domu przez okno duzy ok 8kg zaatakowal, po prostu rzucil sie na mnie na piersi, dobrze ze jeszcze nie naglowe bo wyrapalby mi oczy, oskoczyl, szybko mu drzwi otwarlem i uciekl wolalem go juz nie zaczepiac i tak polecam innym.

  • elasp

    Oceniono 4 razy 2

    "Wow".

    Co za idiota to pisał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX