NIE-NEWS

Klient zjadł ''Potrójnego Burgera Bypassowego'', po czym... dostał zawału. Ironia? [ZOBACZ]

MD
15.02.2012 16:50
A A A Drukuj
Zabójcze burgery fot. za heartattackgrill.com
A właściciel ostrzegał.

Jeśli nazywasz swoją restaurację "Heart Attack Grill" ("Grill Atak Serca") i reklamujesz się sloganem "smak, za który warto umrzeć", a kanapki w twoim menu mają po 8 tysięcy kalorii, musisz brać pod uwagę, że kiedyś przestanie być śmiesznie, stanie się dosłownie.

Ten moment właśnie nadszedł. Jeden z gości restauracji w Las Vegas zamówił Potrójnego Burgera Bypassowego (jedyne 6 tysięcy kalorii) i gdy był w połowie konsumowania swojego posiłku, zaczął skarżyć się na intensywny ból w klatce piersiowej, potem pojawił się duszności, intensywne pocenie i konieczne stało się wezwanie ambulansu. Klient z prawdziwym atakiem serca trafił do szpitala. Wideo z ewakuacji pechowca można zobaczyć poniżej.

Musimy przyznać, że Potrójny Bypass Burger i jego większy brat Poczwórny Bypass Burger, który pół roku temu wygrał nasze zestawienie największych bomb kalorycznych z fast-foodów, prezentują się naprawdę okazale:

Zabójcze burgery

Co ciekawe, znany z dość czarnego poczucia humoru właściciel sieci restauracji natychmiast zaprzeczył, jakoby całe zajście miało być kolejnym szokującym chwytem reklamowym. Faktycznie, moglibyśmy go o to podejrzewać.

Ameryka na zakupach, czyli jeszcze więcej klientów Wal-Martu. Co za postacie! [FOTO] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 3
  • 1
  • 6
  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • gm114

    Oceniono 6 razy 4

    Niestety Drodzy Forumowicze, wy sobie nie zdajecie sprawy chyba z tego, jak wygląda większość Amerykanów, jaki maja styl konsumowania, jak trudno w Ameryce napotkać murzyna, który by coś nieustannie nie żarł a o białych grubasach, to już szkoda mówić i strach pomyśleć.

    Obawiam się, że wybór chudego prezydenta, jest jakimś przejawem zdrowego atawizmu, jakąś pogonią za niespełnionym amerykańskim snem. W końcu jak się waży czterysta i więcej funtów, a obwód pasa jest jak obwód baobaba, to już takie zabawne nie jest.

    Nie widac tego a hollywoodskich filmach, ale wyjdźcie na ulicę w Ameryce !

    To jest konsumpcyjny styl życia. Widać to w tych kretyńskich reklamach i na każdym kroku.

    To jest coś takiego, co w Europie wschodniej jest nazywane nawykiem do czegoś albo co najmniej nałogiem.

    Tylko w Rosji czy w Polsce pali się i pije na zamór a w Ameryce się żre.

    I to polskie picie czy rosyjskie picie jest znacznie mniej szkodliwe a niekiedy w ekstremalnie zimnych warunkach - jak obecnie gdy na całym świecie klimat się wyraźnie schładza ku kolejnej epoce lodowcowej - to picie pozwala uchronić organizm przed chorobami związanymi z przeziebieniami.

    Amerykańskie nawykowe, czy nawet choćby nałogowe żarcie po prostu jest gigantycznym marnowaniem zasobów ludzkich i finansowych.

    No i grubasy, co by o nich nie powiedzieć, wcale tak fajnie nie wyglądają. I wygody ruchowej oraz komfortu kondycyjnego nie mają.

    Z tym, że jak mówię o grubasach, to kto z was nie był w Ameryce, to nie wie o czym piszę.

    • dziennix

      Oceniono 1 raz 1

      @gm114

      To nie takie proste - W Europie Niemcy piją piwsko i jedzą bratwursty bekajac przy jedzeniu, Francuzi to wysamplowane elegancja wino i zabie udka, Włosi wiadomo, Hiszpanie tapasy corrida. Itd - a Ameryka jest prawie jak Europa zarówno pod względem wielkości i różnorodności i tak np. W Nowym Jorku czy Waszyngtonie grubasów masz optyczne wiecej niz w Polsce ale nie wiecej niz w Berlinie (ale w NY jest cała masa biegajacych szczuplych i zadbanych ludzi) za to w. Orlando czy Dallas mozna pozbyć sie kompleksów związanych z lekka europejska nadwaga

      Nie ma prostych i jednoznacznych i jednocześnie prawdziwych opinii o US - sprawa jest bardziej złożona (sam doświadczyłem tego odkrycia gdy będąc w posiadaniu prostej i jednoznacznej opinii o US pojechałem tam i zobaczyłem ze rzeczywistość Nie poddaje sie uproszczeniom)

      Pozdrawiam

      --
      Http://dziennix

  • jerry.uk

    Oceniono 2 razy 2

    trzeba mieć wielką szczękę aby to ugryźć.

  • khysiek

    Oceniono 3 razy 3

    Ale w czym problem, gość czytać nie umie ? Ktoś go zmusił do jedzenia ?

    • gm114

      Oceniono 2 razy 2

      @khysiek

      Dokładnie to samo, co przeciętnego Rosjanina zmusza do chlania bimbru.

      Nawyk.

      "Wewnetrzny przymus" po prostu.

  • mitko32

    Oceniono 9 razy 7

    Trudno mi uwierzyć, że ta bułka z trzema kotletami, trzema cieniutkimi plastrami sera i trzema kawałkami pomidora ma aż 6000 kcal! Chyba, że to zdjęcie nie pokazuje jej faktycznej wielkości.

    Pokaż starsze odpowiedzi (2)

    • wj_2000

      Oceniono 2 razy 0

      @monop2
      No to trzy ważą 670g. Nawet dość tłusta wołowina ma ok. 150kcal/100g.
      Mamy więc 1000kcal. Bułka ze sto, 100g sera z 300 i majonez to razem góra 1800 - 2000kcal. Niech nam nie wciskają kitu.

      Inna sprawa, że ja przez cały dzień nie zjadam więcej jak 1500kcal. Ale mam zapasy i nic fizycznie nie muszę robić.

    • wlhonline

      Oceniono 1 raz 1

      @wj_2000

      nie pamietam wszystkich detali, ale np zamiast zwyklego tluszczu mieso smazone jest w tluszczu ze swini. naprawde duzo swinstw upychają tam..

    • aguslava

      0

      @mitko32
      po zdjeciu trudno ocenic dokladnie wielkosc tego burgera, ale widzialam porcje w stanach, tam wszystko jest wieksze...tam srednia pizza jest wielkosci naszej MEGAduzej, a burger, no coz...zwyklego nie moglam nawet pol zjesc...
      to cudo tu moze miec srednice bulki 25 cm i wedy by sie zgadzalo ;)

  • freiman

    Oceniono 8 razy 6

    chyba nikt normalny nie pomyśli że akurat ten hamburger wykończył faceta, zwłaszcza w tak krótkim czasie,
    reszta jest milczeniem

    • gm114

      Oceniono 4 razy 4

      @freiman

      Przyjacielu, ale przecież przeciętny Amerykanin bez przerwy coś żre.

      Taką kanapkę bardzo często co 2-3 godziny wrzuca na ruszt. Jak nie to coś innego, jakieś kurczaki w sosie, jakieś - jak to po polsku się nazywa takie ciastka polane polewami , chipsy garściami do gęby i tak bez końca. W ostateczności chocby czekoladę. Lody po pół kilo na raz etc.

      Gęba pracuje bez ustanku.

      Tak z nawyku, bez zastanowienia. Nieświadomie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX