"Mój rower jest tak stary, że nikt nie będzie chciał zakraść". Nowy ambasador USA w Polsce urzeka polszczyzną na Twitterze

Gazeta.pl > deser >  NIE-NEWS
redb
07.10.2012 15:57
A A A Drukuj
Twitter Stephena D. Mulla

Twitter Stephena D. Mulla (fot. twitter.com)

Nowy ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce i zastępca odwołanego w lipcu Lee Feinsteina Stephen D. Mull jeszcze nie wylądował, ale już snuje plany na temat swojego pobytu w Warszawie na Twitterze. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jego urocza polszczyzna.

Na Twitterze przyszły ambasador szczególnie upodobał sobie rozmowy z innymi użytkownikami. Ostatnio próbował się od nich dowiedzieć co nieco o ścieżkach rowerowych w Warszawie. Bo, jak sam tłumaczy, "rowerstwo" to dla niego "poważna sprawa", a jego rower "jest tak stary, że nikt nie będzie chciał zakraść".

Słyszałem że teraz są znacznie więcej możliwości pojeżdżić po Warszawę rowerem. Prawda? - zachowaliśmy oryginalną pisownię

Na powitanie Tomasza Siemoniaka, ministra obrony narodowej, odpowiedział: "Dziękuję bardzo panie Ministrze! Będzie wielki zaszczyt współpracować z panem!". Choć po polsku pisze sprawnie, trudno mu się pozbyć nawyków wziętych wprost z języka angielskiego. I właśnie na tym polega urok jego drobnych i nieszkodliwych przejęzyczeń, które mają sporą szansę stać się jego znakiem firmowym.

Tych, którzy odwiedzą jego profil na Twitterze ambasador wita wizytówką: "Moje życie i myśli jako ambasador amerykański". Na Twitterze jest bardzo aktywny i chętnie wchodzi w interakcję ze swoimi zwolennikami, a ci chętnie żartobliwie nawiązują do błędów językowych Mulla.

W swoim ostatnim wpisie przyszły ambasador USA poinformował, że w Polsce "będzie ok. za miesiąc" i już "nie może się doczekać". Internauci obiecali, że zgotują mu na Twitterze gorące powitanie.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • 11
  • 1
Komentarze (43)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX