Widzieliście już wiadomość, że technik odpowiedzialny za wpadkę z kołami olimpijskimi nie żyje? Jest wyssana z palca

MD
09.02.2014 12:55
A A A Drukuj
Koło olimpijskie, które się zacięło w najmniej odpowiednim momencie

Koło olimpijskie, które się zacięło w najmniej odpowiednim momencie (fot. Lucy Nicholson/REUTERS)

Niepokojąca informacja o tym, że technik Borys Awdiejew został znaleziony martwy w swoim pokoju hotelowym, właśnie robi karierę na serwisach społecznościowych, została także podchwycona przez kilku blogerów. Póki co nie widzieliśmy jej jeszcze w żadnych poważnych polskich mediach, ale może lepiej wyprzedzić bieg wypadków?

Według autorów "newsa" pan Awdiejew, technik czuwający nad przebiegiem ceremonii otwarcia Igrzysk w Soczi,  został przed śmiercią dotkliwie pobity, na jego ciele odkryto również rany od ciosów nożem.

W wiadomości możemy przeczytać również, że pomimo tego rosyjskie władze póki co wykluczają udział osób w trzecich. Oczywiście łatwo stąd wyciągnąć wniosek, że Rosjanie już zaczęli mataczyć w śledztwie, a skoro tak, to prawdopodobnie morderstwo Awdiejewa było przeprowadzone lub przynajmniej zainspirowane przez ludzi Putina.

Zanim jednak potępicie prezydenta Rosji, spieszymy z wyjaśnieniami. Sensacyjna wiadomość została wymyślona (tak, to bardzo dobre słowo) przez satyryczny portal dailycurrant.com. Borys Awdiejew żyje. W dodatku jest Kanadyjczykiem i raczej nie miał zbyt wiele wspólnego z obsługą techniczną ceremonii w Soczi, choć... pracował przy organizacji Igrzysk Zimowych w Vancouver w 2010 roku. Był tam jednak odpowiedzialny za obsługę gości.

Jakości samego żartu postanowiliśmy nie oceniać.

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • 11
  • 42
Komentarze (79)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX