Latamy w kosmos już od 50 lat. Gagarin był tam pierwszy

Gazeta.pl > deser >  NIE-NEWS
Red. K.
12.04.2011
A A A Drukuj
Mija 50 rocznica, odkąd człowiekowi udało się przekroczyć granicę atmosfery i wzbić się w przestrzeń kosmiczną. Był to Jurij Gagarin, radziecki kosmonauta. W statku Wostok spędził na orbicie dokładnie godzinę i 48 minut.

Przestrzeń kosmiczna od zawsze była dla ludzi miejscem szczególnym. To tam skrywali się rozmaici bogowie. W gwiazdach szukało się odpowiedzi na pytanie: co przyniesie los? Wraz z rozwojem nauki i techniki, niebo straciło na swoim mistycyzmie. Narodziło się jednak kolejne marzenie: aby oderwać się od Ziemi i wysłać człowieka między gwiazdy.

12 kwietnia roku 1961...

Jurij Aleksiejewicz Gagarin, 27-letni pilot odrzutowców został wybrany spośród 20 asów lotnictwa ZSRR jako osoba, która poleci w kosmos. Mimo tego, poza nim, zespołem badawczym i dowództwem nikt w Związku Radzieckim nie miał o tym pojęcia. Wszystkie informacje były utajnione - misja niosła zbyt duże ryzyko, aby móc powiadomić obywateli o ewentualnej porażce.

Powodem była zimna wojna tocząca się pomiędzy USA a ZSRR. Mocarstwom nie wystarczało już okazywanie dominacji nad gigantycznymi połaciami terenu. Potrzebne było coś lepszego, większego. Dlatego do wyścigu zbrojeń dołączył także wyścig kosmiczny.

Pierwsze okrążenie w tej gonitwie wygrał właśnie Związek Radziecki. Gagarin wystartował o godzinie 6:07 czasu uniwersalnego (GMT). 53 minuty później, wiadomość o misji podało Radio Moskwa - pilotowi udało się osiągnąć orbitę! O 7:55 kosmonauta bezpiecznie dotarł na Ziemię. Kapsuła Wostok uderzyła w grunt chwilę wcześniej - Gagarin musiał się katapultować i ostatecznie wylądował na spadochronie.

Zachowały się protokoły i nagrania z rozmów przeprowadzonych przez kosmonautę z dowództwem. Ich stenogramy można przeczytać tutaj >>>

Kim był Iwan Iwanowicz?

Przed Gagarinem było jednak kilku innych podróżników. 3 listopada 1957 roku w kosmos poleciała suczka Łajka - najsłynniejsze chyba zwierzę-kosmonauta. Niestety, na Ziemię już nie wróciła - nie było tego w planach. ZSRR do sukcesu propagandowego potrzebował tylko tego, aby wynieść psa na orbitę. Miał tam przetrwać 10 dni - ostatnia porcja jedzenia była zatruta. Jednak z powodu awarii systemu chłodzenia, po 7 godzinach lotu Łajka zmarła. Powodem była wysoka temperatura i stres związany z lotem.

(fot. za Wikimedia Commons)

Potem pojawił się Iwan Iwanowicz - manekin, który razem z psem Zwiezdoczką okrążył kulę ziemską. Była to próba generalna na tydzień przed lotem Gagarina. Fantom spędził w kosmosie 115 minut, po czym wylądował bezpiecznie na spadochronie w okolicach Uralu. Co ciekawe, psu (mimo ciężkiego upadku o grunt w kapsule) udało się tę próbę przeżyć i (choć pokiereszowany) brylował na konferencji prasowej kilka dni później.

Podbój kosmosu trwa

Choć lot Gagarina zakończył się pewną kontrowersją - ZSRR starało się utajnić fakt, że kosmonauta nie wylądował na Ziemi w swoim pojeździe, lecz katapultował się z niego - FAI uznała jego podróż i oficjalnie potwierdziła, że był on pierwszą osobą na orbicie naszej planety. Był to policzek dla Stanów Zjednoczonych i bodziec do planowania kolejnych lotów.

(kapsuła Gagarina. Fot. za Wikimedia Commons)

Niecały rok później - 20 lutego 1962 - John Glenn stał się pierwszym Amerykaninem który powtórzył wyczyn Jurija Gagarina. Od tego momentu USA postanowiło nie oddawać już pola radzieckim pilotom. Wyścig nabrał prędkości, a celem - skoro wyniesiono już sztucznego satelitę i wysłano w kosmos człowieka - stał się Księżyc.

W międzyczasie dokonał się kolejny ważny krok związany z obecnością człowieka w przestrzeni kosmicznej. W 1965 roku pierwszy człowiek dokonał spaceru kosmicznego. Był obywatelem ZSRR i nazywał się Aleksiej Leonow. Stany Zjednoczone zareagowały jednak błyskawicznie, i już 3 miesiące później kosmonauta amerykański powtórzył ten wyczyn. Wciąż brakowało rozstrzygającego ruchu.

(Neil Armstrong na Księżycu. Fot. NASA)

Nastąpił on 21 lipca 1969 roku, kiedy Neil Armstrong jako pierwszy postawił stopę na Księżycu. To wtedy zostały wygłoszone słynne słowa:

To jest mały krok człowieka, ale wielki krok ludzkości.

Jak się okazało, były preludium do zakończenia wyścigu kosmicznego, a rozpoczęcia współpracy między mocarstwami. Na to jednak trzeba było jeszcze poczekać.

Polski akcent na orbicie

Kolejne lata przyniosły nowe pomysły na eksplorację kosmosu, pojawiły się także innowacyjne technologie. Jednak prędkość programów kosmicznych straciła na intensywności. Przywódcy Stanów Zjednoczonych jak i ZSRR stracili zapał do tak gwałtownego podboju nieba.

(fot. za Wikimedia Commons)

Właśnie w tamtym okresie na orbicie okołoziemskiej znalazł się pierwszy - i jak na razie jedyny - przedstawiciel narodu polskiego. Był nim generał Mirosław Hermaszewski. W ramach radzieckiego programu Interkosmos został wybrany jako jeden z kosmonautów, mających odwiedzić stację 'Salut 6'. Jego misja trwała dokładnie 8 dni.

Z okazji 50-lecia lotu Gagarina instytut Russkij Mir zorganizował na Uniwersytecie Ekonomicznym konferencję z astronautami - wśród nich znalazł się także Hermaszewski. Wyraził się optymistycznie o dalszym podboju kosmosu.

Firmy prywatne przygotują podróż na orbitę lub wokół Księżyca. Będzie podobnie jak z lotami samolotem - kiedyś niewielu mogło sobie na to pozwolić, a dzisiaj to codzienność.

Cały wywiad z polskim kosmonautą można przeczytać w serwisie krakow.gazeta.pl >>

Co pozostało po Gagarinie?

Mimo tego, że od lotu pierwszego astronauty minęło już 50 lat, a technologie lotu w kosmos uległy znaczącemu rozwojowi, pozostawił po sobie ogromną schedę. Nazwisko Gagarin jest obecnie rozpoznawane na całym świecie. Powstały liczne dzieła sztuki (foto >>) poświęcone Jurijowi, a dzisiejszy dzień w wielu krajach byłego Związku Radzieckiego jest obchodzony z ogromną pompą.

Największą jednak pamiątką po kosmonaucie jest wiara w możliwość eksploracji kosmosu przez człowieka. Po latach wyścigu kosmicznego, niedawno zakończonego programu eksploatacji promów kosmicznych nadeszła pora międzynarodowych programów kosmicznych - takich jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i włączania się do grona kosmicznych podróżników kolejnych państw - m.in. członków Europejskiej Agencji Kosmicznej i - od niedawna - także Chin.

Zobacz więcej zdjęć ZWIĄZANYCH Z PODBOJEM KOSMOSU >>

Co przyniesie jutro? Tego jeszcze nie wiemy. Plany są śmiałe. Wiadomo, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna posłuży przynajmniej do 2020 roku. NASA rozważa ponowną podróż człowieka na Księżyc -  tym razem po to, aby założyć tam stację badawczą. Wszyscy chętnie wspominają też o podróży astronautów na Marsa. Pozostaje tylko wierzyć, że w czasach finansowej niestabilności znajdą się chętni do opłacenia tych śmiałych planów.

Dźwięki kosmosu: posłuchaj, jak brzmi 6 gwiazd i planet [WIDEO] >>
Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (7)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX