Premier Kaczyński będzie miał o czym gawędzić z Gordonem Brownem, gdy - oczywiście, po wygranych wyborach - spotka się ze swoim brytyjskim odpowiednikiem. Niemal w 10 lat po słynnym ostatnim kocim rezydencie w siedzibie brytyjskiego premiera, na ulicy Downing Street pod numerem 10 w Londynie zagościł kot. A właściwie - kotka.
Tradycyjnie pod tym numerem mieszczą się biura i siedziba premiera. Ale premier Gordon Brown z żoną i dwoma synami zajął większe mieszkanie pod numerem 11, które zwyczajowo było mieszkaniem kanclerza skarbu.
Sybil ma nad poprzednim kotem tę przewagę, że jest przywiązana do rodziny, a nie do miejsca.
Kilka słów o Humphreyu
Poprzednik Sybil, kot Humphrey, który zdechł w marcu 2006 roku, za życia przebijał swoją popularnością sławę Alika w Polsce. Przeszedł do historii brytyjskiego parlamentaryzmu.
Bezpański długowłosy kot wprowadził się na Downing Street w 1989 roku, u schyłku kadencji pani Thatcher. Mieszkał tam przez cały okres rządów jej następcy Johna Majora i został wykwaterowany w sześć miesięcy po zwycięstwie Partii Pracy w 1997 roku. Ostatnie lata spędził w domu emerytowanego urzędnika, który go przygarnął. Gdy u schyłku rządów Majora Humphrey na pewien czas zaginął, nie szczędzono wysiłków, by go odnaleźć.
Humphrey, nazwany imieniem głośnej postaci z serialu satyrycznego "Yes Minister", przeszedł do historii brytyjskiego parlamentaryzmu - jego zniknięcie z Downing Street podniesiono kiedyś w parlamentarnej interpelacji.
Przed Humphreyem, w czasach kadencji Edwarda Heatha, na Downing Street 10 mieszkał kot imieniem Wilberforce. Wilberforce zdechł w 1988 roku.

Sybil.. ... i Humphrey

![Monika Olejnik zaprasza na... Ups! Takie wpadki lubimy [WIDEO]](http://bi.gazeta.pl/im/4/8327/z8327774R.jpg)

![”Jarek pier***sz! Nie było cię tam!” - wersja oryginalna [POSŁUCHAJ]](http://bi.gazeta.pl/im/5/8326/z8326735R.jpg)

!["Jarek, pier***sz! Nie było cię tam!" Na pewno nie było? [WIDEO]](http://bi.gazeta.pl/im/8/8322/z8322658R.jpg)




