http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-deser.gif

Gazeta.pl > deser >  Zagraniczny

Najgrubszy człowiek świata pojechał na randkę

fot. AP

fot. AP

Manuel Uribe zadbał o wszystko, zamówił dźwig i szeroką lawetę. Niestety, miał pecha...

 

 

- W ciągu ostatnich dwóch lat schudłem dwieście kilogramów. W dodatku zbliżały się urodziny mojej dziewczyny. Chcieliśmy to uczcić - tłumaczył Uribe. Ważącego 360 kilogramów mężczyznę wyciągnął z domu dźwig. Na chodniku czekała już laweta. Wszystko szło zgodnie z planem. Przynajmniej do momentu, w którym złamał się słup podtrzymujący baldachim nad łóżkiem Manuela.

 


Incydent spowodował u Uribe gwałtowny spadek ciśnienia krwi. Lekarze kazali mu wrócić do domu. - Nie mogłem spełnić mojego marzenia i zabrać dziewczyny na piknik. To było najsmutniejsze - stwierdził później Manuel.

 


Dwa lata temu mężczyzna przeszedł na dietę wysokoproteinową. Dzięki temu z 560 kilogramów schudł do 360.

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane


NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości z Deseru.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład