Ze świata

Przeszła 600 km, ... aby zagłosować

agasi
26.03.2008 09:00
A A A Drukuj
Fot. Manish Swarup AP Fot. Manish Swarup APFot. Manish Swarup AP

Zdeterminowana kobieta pokonała na piechotę 600 km górskich tras. Droga wiodła do... urny wyborczej.  

 

 

Malutkie, 670 tysięczne państwo Bhutan leży w Himalajach. Odbywające się w nim niedawno wybory miały historyczną wagę - absolutne rządy panującej rodziny królewskiej Wangczung dobiegły końca.

 

Wyborcy byli zachęcani do oddania głosu przez samego króla. Głosy mogli oddać tylko w miejscu swojego urodzenia. Tysiące ludzi wyruszyło więc w drogę, aby dotrzeć do właściwego okręgu wyborczego. Opustoszały największe miasta.

 

Tshewang Dema, starsza kobieta, bardzo pragnęła wziąć udział w wyborach. Nie chciała jechać samochodem z powodu swojej choroby lokomocyjnej, ujawnionej 4 lata temu podczas pierwszej i jedynej podróży autem. Pozostało tylko iść piechotą. Odległość pomiędzy stolicą państwa, w której mieszka obecnie, a jej rodzinną wsią to 600 kilometrów.

 

Podróż kobiety i jej wnuka trwała 14 dni. Nocowali w napotykanych po drodze wsiach.

 

 Do lokalu wyborczego Dema poszła razem ze swoją siostrą, która przyjechała aż z Pakistanu.

 

Jak sama mówi: - Nie chciałam stracić swojego głosu tylko dlatego, że nie mogę podróżować samochodem.

 

To się nazywa obywatelska postawa!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!