Wśród 4 kandydatów zgłoszonych do wyborów na przewodniczącego rady hrabstwa znalazł się... Papa Smerf. Po przeliczeniu zgłoszeń okazało się, że uzyskał jeden głos, tyle samo co pozostali, nieco bardziej ?prawdziwi? kandydaci.
Niestety dla wszystkich miłośników smerfów głowa leśnego miasteczka nie będzie miała szans na objęcie najważniejszego urzędu w hrabstwie. Urzędnik odpowiedzialny za powiadomienie kandydatów o ich zgłoszeniu do wyborów stwierdził, że nie jest w stanie powiadomić brodatego krasnoludka o jego wyniku i skreślił go z listy kandydatów.
Niestety nie wiadomo nic o wyborczym programie Papy Smerfa. Hrabstwu Dodge raczej nie zagraża Gargamel z Klakierem, więc może nacisk padłby na miejsca pracy?
Nie uważacie, że polityka od razu robi się ciekawsza, gdy pojawiają się tacy kandydaci? Teraz czekamy na Kaczora Donalda, Shreka i Myszkę Miki :-)



