Oczywiście, przestępca mieszkał w celi sam. Inni więźniowie muszą tłoczyć się po kilku w jednym pomieszczeniu. Da Silva mógł wprawdzie miec nieco tłoczno, ale to przez miniaturowy arsenał broni oraz 172 tys. dolarów w gotówce. Pieniądze najprawdopodobniej pochodziły z przemytów oraz nielegalnego hazardu w więzieniu.
Jakby tego wszystkiego było mało, czterogwiazdkowa cela została odkryta... przypadkiem! Policja chciała przesłuchać da Silvę w związku z podejrzeniem, że wciąż ma on wpływ na swoją przestępczą organizację. Gdy fukcjonariusze zobaczyli w jakich warunkach odsiaduje wyrok pan da Silva, ich podejrzenia najprawdopodobniej przekształciły się w pewność...
Obecnie policja ustala na ile służba więzienna wiedziała o wygodach gangstera i jak udało mu się to wszystko zdobyć.
Nurtuje nas tylko jedno - po co mu były w celi dwie lodówki?
Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl!



