Ze świata

Wbił sobie 6,5-centymetrowy gwóźdź prosto w czaszkę!

11.06.2008 14:45
A A A Drukuj
rentgen z gwoździem (fot. AP) rentgen z gwoździem (fot. AP)

USA to kraj nieszczęśliwych wypadków. 60-letni mieszkaniec Kansas City - George Chandler - cudem uniknął poważnej operacji, po tym jak przypadkiem wbił sobie 6,5 cm gwóźdź prosto w czaszkę.

 

 

 

Mężczyzna majsterkował z przyjacielem na podwórzu. Nagle przewód pistoletu do gwoździ zaplątał się i pistolet przypadkowo wystrzelił.

 


- Przyjaciel zapytał mnie: "Czy wiesz, gdzie podział się ten gwóźdź?". Odpowiedziałem, że nie. I gwoździa nie szukaliśmy - opowiadał Chandler. A szkoda, bo gwóźdź był w zaskakującym miejscu...

 


Dopiero po kilku chwilach, Chandler powiedział przyjacielowi, że poczuł nieprzyjemne ukłucie na głowie. - Jakby mnie coś użądliło - mówił pechowy majsterkowicz.
- Sprawdziliśmy zatem ostatnie miejsce, w którym mógł podziać się gwóźdź. Moją głowę - relacjonował George.

 


Po dokonaniu odkrycia panowie natychmiast wezwali karetkę. W usunięciu groźnego przedmiotu pomogło Amerykaninowi nie tylko wielkie szczęście, ale także młotek. Stan pechowca jest stabilny, ba, George przyznaje, że "ma się całkiem nieźle i że jest wielkim szczęściarzem".

 


Na przyszłość radzimy jednak wcześniej rozpoczynać poszukiwania zaginionych gwoździ.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!