Siedmiu studentów wynajmujących mieszkanie niedaleko Uniwersytetu Pensylwanii postanowiło się wyprowadzić. Mieszkanie wysprzątali praktycznie w całości. Właściciel przyszedł jednak sprawdzić, czy mieszkanie jest czyste. Okazało się, że studenci zostawili na kuchennym blacie ludzką czaszkę.
Właściciel był przerażony całą sytuacją, sprawą musiała zająć się policja. - To dziwna historia. Studenci mogli zrobić to tak dla żartu, ale czaszka mogła też być pomocą naukową dla studentów medycyny - mówi Frank Vanore, jeden z funkcjonariuszy.
Nic nie wskazuje na to, żeby czaszka była pamiątką po jakiejś mrocznej zbrodni. Dla pewności znalezione szczątki zbadają jeszcze antropolodzy medycyny sądowej.
Przeczytaj też o innych ciekawych wydarzeniach związanych z uczelniami.
Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NASna deser.pl@gazeta.pl!



