- Po nocnym locie poziom zmęczenia jest jednak bardzo wysoki i obaj piloci zasnęli po wystartowaniu z Dźajpuru - powiedział anonimowy informator.
Samolot był pilotowany automatycznie i kiedy wieża w Bombaju skontaktowała się z kokpitem w celu rozpoczęcia procedury lądowania, maszyna nadal leciała na dużej wysokości w kierunku kurortu Goa.
- Dopiero gdy samolot znalazł się nad Bombajem, wieża kontrolna zdała sobie sprawę, że piloci nie odpowiadają. Myśleliśmy nawet, że doszło do porwania - dowiedział się dziennik z tego samego źródła. W końcu kontrolerzy lotów wywołali alarm w kokpicie i obudzili pilotów, którzy zawrócili.
Przedstawiciele linii Air India powiedzieli, że gromadzą informacje na temat tego "incydentu". Dyrektor lotniska w Bombaju zapewnił natomiast, że piloci nie zasnęli, a tylko doszło do "problemu z komunikacją". My jednak doradzamy wyposażenie kabiny pilota w... budziki. Być może to proste urządzenie uchroni indyjskie lotnictwo przed podobnymi wypadkami.
Przeczytaj o pilocie, który leciał tak, że nikt by nie zasnął...
...oraz zobacz więcej wpadek pilotów.
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl!



