Ze świata

Strzelała do myszy z Magnum, trafiła siebie w kolano

blazej
09.07.2008 15:45
A A A Drukuj
Szczur Fot. Grzegorz Kwolek / AG

Zapomnij o trutkach i innych tradycyjnych środkach walki ze szkodnikami! Od teraz musisz mieć zawsze w pogotowiu Magnum .44, żeby o dowolnej porze dnia i nocy móc poczęstować niechcianych gości ołowiem. Tylko uważaj, nie postrzel przy okazji siebie...

 

 

43-letnia Amerykanka nie mogła już wytrzymać z myszą, która zamieszkała w jej domu. Szkodnik był wyjątkowo uciążliwy. Najprawdopodobniej też za nic miał sobie klasyczne środki walki z gryzoniami terroryzującymi nasze mieszkania.

 

Umęczona właścicielka domu postanowiła więc sięgnąć po argument większego kalibru. Dosłownie - jej wybór padł na potężny rewolwer Magnum, kaliber 44. Niektórzy z Was mogą pamiętać, że właśnie z tej broni korzystał Brudny Harry.

 

Niestety, dzielnego policjanta nie było na miejscu! Kiedy domorosła tępicielka gryzoni zaczęła strzelać, nie spodziewała się, że to ona padnie ofiarą jej własnych pocisków. Wielkie Magnum nieszczęśliwie... wypadło z dłoni kobiety i wystrzeliło trafiając ją w kolano. Pocisk przeleciał na wylot, i o mało nie trafił mężczyzny, który akurat miał pecha przebywać w jednym pokoju ze strzelającą.

 

Rana kolana okazała się nie być groźna. O dużym szczęściu może też mówić pierwotny cel strzałów, czyli mysz, której nic się nie stało.

 

Przeczytaj też inne świetne historie o zwierzętach!

 

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ

 

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: