Karzeł wyskoczył z walizki w momencie, gdy bagaż został położony na taśmie. Policja szybko odkryła, że "śmieszny żart" był filmowany ukrytą kamerą, a całość miała zostać wyemitowana w programie w prywatnej telewizji Kanal 5.
- Pracownicy lotniska nie zdecydowali się na kroki prawne, mimo iż byli zszokowani i zdegustowani telewizyjnym żartem - powiedział rzecznik policji Mats Eriksson. - Nie chcieliśmy naśmiewać się z małych ludzi - wyjaśnia z kolei rzecznik Kanal 5.



