Ze świata

Grał w piłkę nad przepaścią, potknął się...

blazej
05.08.2008 12:48
A A A Drukuj
Piłka Fot. Tomasz Wańtuła / AG

Co tutaj mogło się nie udać? Grupa znajomych grała w piłkę w mało bezpiecznym miejscu - tuż nad 120 metrową przepaścią. Po nieudanym kopnięciu piłka wypadła tuż za barierkę mającą chronić przed upadkiem. Co było dalej? Straszne!

 

 

20-letni Niemiec Jost Ben może mówić o dużym szczęściu. Spadł w potężną przepaść i nawet się poważnie nie potłukł. Jak to się stało?

 

Grupa niemieckich turystów, w tym Jost, postanowiła urozmaicić wakacje w Kaliforni krótką grą w piłkę. Niestety, wybór boiska był co najmniej nieprzemyślany - młodzi ludzie postanowili pokopać na ulicy biegnącej tuż obok 120 metrowej przepaści. Na nieuważnych na samym dole czeka tylko skaliste wybrzeże Pacyfiku. Od upadku chroni tam jedynie metalowa barierka.

 

To jednak domorosłych sportowców nie zraziło. Gra trwała w najlepsze, gdy przypadkowe kopnięcie posłało piłkę tuż na skraj zbocza, tuż za barierkę. I tu wkracza nasz bohater - Jost postanowił się poświęcić i zaryzykować upadek, byleby tylko odzyskać piłkę. To jednak okazało się zbyt trudne - młody Niemiec nie utrzymał równowagi i zaczął się staczać super stromym zboczem.

 

- Po prostu zaczął się po nim zsuwać - powiedział policjant zajmujący się sprawą.

 

Na szczęście po około 70 metrach niebezpiecznego zjazdu Jostowi udało się zatrzymać i złapać równowagę. Policja pomogła mu wspiąć się z powrotem na górę, gdzie już czekała na niego karetka. W szpitalu okazało się, że Jost nie ucierpiał poważnie.  Co za fart!

 

CZYTAJ TEŻ: Brytyjczyk skoczył z 3 piętra i przeżył, bo był pijany!

 

 

 

Zrób Deser na wakacje! Wyślij nam śmieszne wakacyjne zdjęcia, dowcipy i dziwaczne nazwy miejscowości. Napisz na deser_na_wakacje@gazeta.pl i weź udział w naszym letnim plebiscycie.  

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: