Japonka Hiroko domyśliła się, że tajemniczy błąd związany jest z jej nazwiskiem, które dzieli z pewnym mistrzem Jedi. I miała rację. - Umieściliśmy Yodę na czarnej liście, bo zbyt wielu użytkowników chce zarejestrować się pod tym loginem - wyjaśnili przedstawiciele Facebooka.
Na serwisie można logować się tylko pod własnym nazwiskiem. Hiroko też się w końcu udało. W końcu dla mistrza Jedi to nic takiego.
ZOBACZ TEŻ:



