To rozkojarzenie prawie doprowadziło ją do wielkich kłopotów. Pewnego dnia, jadąc samochodem, tak bardzo wciągnęła się w poszukiwania policjanta, że przestała zwracać uwagę na drogę. Efektem tego o mało nie uderzyła w przechodnia - na szczęście zorientowała się w ostatniej chwili i zdążyła minąć przerażonego mężczyznę. To nie był jednak koniec niebezpiecznej sytuacji. Mijając przechodnia, zakochana prawie wjechała w rowerzystę. I jego udało jej się cudem uratować - podróż zakończyła się na chodniku. Całą sytuację zaobserował patrol policji, funkcjonariusze postanowili sprawdzić co jest powodem nieostrożnej jazdy.
Okazuje się, że nie było to pierwsze spotkanie z policją tej 29-latki.
- Kobieta pięć tygodni temu zgłosiła się na policję. Próbowała uzyskać pomoc w odnalezieniu policjanta, którego spotkała i zapałała do niego "wieczną miłością" - czytamy w specjalnym oświadczeniu wydanym przez policję. Funkcjonariusze postanowili pomóc zdesperowanej kobiecie i wywiesili informację o całej historii na tablicy ogłoszeń. Zakochana Niemka przyjeżdżała tam codziennie i sprawdzała, czy wśród funkcjonariuszy nie ma jej "księcia".
Nikt wtedy nie przypuszczał, że ponowne spotkanie policji z kobietą będzie miało tak nieprzyjemny powód. Zakochana dostała grzywnę i pouczenie.
- Policjanci doradzili jej, aby postarała się odzyskać bardziej przyziemny stan umysłu i aby porzuciła poszukiwania jej ukochanego policjanta - dodaje wspomniane oświadczenie.
MUSISZ ZOSTAĆ Z NAMI:
Niemcy: Mężczyzna śpiący na torach opóźnił 83 pociągi
Podziwiamy: Niemieckie policjantki dostaną kuloodporne staniki



