Na okładce magazynu publikowanego przez szacowny niemiecki Max Planck Institute ukazała się... reklama domu publicznego. - Chcieliśmy pokazać piękno wyszukanej chińskiej kaligrafii - tłumaczyła rzeczniczka Instytutu.
Redaktorzy wybrali piękny zestaw hieroglifów - znaki rzeczywiście wyglądały bardzo estetycznie i swą elegancją przyciągały uwagę czytelnika. O sprawdzeniu znaczenia napisu nikt nie pomyślał.
Na pomyłkę zwrócili uwagę czytelnicy znający język chiński. Instytut musiał wydrukować nową wersję periodyku. Tym razem z bardziej niewinnym przykładem piękna chińskiej kaligrafii.
ZOBACZ TEŻ:
Pracownice wykąpały się w zlewie w KFC. Zdjęcia w sieci
Zagadka z supermarketu - małe, zielone, kwaśne. i nie kiwi. Co to jest?



