- Rozległ się taki stłumiony grzmot - tak doniosły moment opisuje dla "Spiegla" mieszkanka miasta Rostock w Niemczech. - Oglądałem z przyjaciółmi telewizję, kiedy nagle w pokoju zrobiło się jasno - swoje przeżycia opisuje Roger Svenssons z południowej Szwecji. To jego kamera przemysłowa zarejestrowała kosmiczny pokaz.
Świadkowie mówią o jaskrawym, niebiesko-zielonym świetle, które na kilka sekund pojawiło się w sobotę wieczorem na niebie nad północną Europą. Według internetowego wydania niemieckiego tygodnika "Spiegel" nie odnotowano żadnych szkód, spowodowanych przez upadek meteorytu.
Tuż po niezwykłym zdarzeniu wystraszeni ludzie, którzy zaobserwowali wielką kulę światła, szybko przemieszczającą się po niebie, dosłownie zasypali policję i inne służby alarmującymi telefonami.
W przeciwieństwie do słynnego meteorytu z Kanady, pozostałości ''spadającej gwiazdy'' z Europy być może nigdy nie uda się odnaleźć. Bardzo możliwe, że skała spadła gdzieś do Bałtyku i pozostanie tam na zawsze.
Przypominamy wideo z meteorytem, który zelektryzował całą kanadyjską prowincję Alberta, w roli głównej. Który upadek gwiazdy podoba Wam się bardziej?
P. S. Jak donoszą nasi czytelnicy na forum, upadek meteorytu było widać również w północnej Polsce! Może komuś udało się nagrać kosmiczne zjawisko? Czekamy na wasze maile: deser.pl@gazeta.pl. Linki do filmików możecie też wklejać na forum.




