Ze świata

Nastolatek z autyzmem oszukał linie lotnicze, lotnisko...

blz
2009-07-19
A A A Drukuj
Jumbo Jet na lotnisku Heathrow w Londynie Jumbo Jet na lotnisku Heathrow w Londynie Fot. Marcin Jagodziński / Airnews.pl
Nie ma nawet 18 lat, a udało mu się wmówić wszystkim, że jest biznesmenem z własną flotą samolotów pasażerskich. Historię opisuje brytyjska gazeta "The Times".

 

17-latek z Yorkshire posługiwał się pseudonimem Adam Tait. Przedstawiał się jako młody biznesmen z własną linią lotniczą - Island Airways. Jego firma miała niedługo "wystartować", nastolatek szukał dla niej kontraktów i korzystnych umów. Firma oczywiście nie istniała, tak jak nie było żadnych samolotów. 

 

Pierwszym krokiem było wykupienie adresów internetowych dla fikcyjnej firmy. Następnie Tait skontaktował się z kilkoma znanymi liniami lotniczymi w celu zawarcia umów. W profesjonalnie przygotowanych e-mailach twierdził, że posiada 12 pasażerskich samolotów różnej wielkości.

 

Okazuje się, że Tait był przekonujący. Spotykał się z przedstawicielami wielu linii lotniczych. Z jedną nawet prowadził negocjacje przez miesiąc. Używał w nich innego nazwiska - David Rich, co miało okazać się jego zgubą, tym bardziej, że zdarzało mu się korzystać z wielu innych pseudonimów.

 

Młody Brytyjczyk był tak wiarygodny, że udało mu się zorganizować trwające 90 minut spotkanie z dyrektorem lotniska w New Jersey.

 

Fikcyjne linie lotnicze nastolatka trafiły nawet do branżowej prasy - opisał je magazyn Airliner World. Po opublikowaniu małego artykułu Tait zasugerował kolejny, większy.

 

Redaktor, który zajmował się sprawą. zaczął podejrzewać, że coś jest nie tak. Podczas jednej z rozmów telefonicznych nagrał głos Taita i przekazał nagranie liniom, z którymi nastolatek negocjował jako David Rich. Potwierdzono, że to jedna i ta sama osoba - sprawa trafiła na policję. 

 

Tait został przez magazyn poproszony o sfotografowanie się z jednym ze swoich samolotów. Kiedy organizował wypożyczenie maszyny, policja badała już jego działania. Funkcjonariusze ostrzegli firmę, od której Tait chciał pożyczyć samolot. 

 

Kiedy oszustwo 17-latka wyszło na jaw, okazało się też, że nastolatek cierpi na odmianę autyzmu. To tej chorobie ma on zawdzięczać swoje umiejętności. Tę opinię potwierdza ojciec chłopca, który nie miał pojęcia o oszustwie syna. 

 

- Ludzie tacy jak mój syn to nie przestępcy, im po prostu brakuje jasnego kierunkowskazu - ojciec nastolatka mówi w rozmowie z "The Times".

 

Policja nie postawi Taitowi zarzutów - funkcjonariusze postanowili wypuścić chłopca po dokładnym przesłuchaniu i odtworzeniu jego oszustwa. 

 

POLECAMY: 

Mały lew morski uczy się pływać [WIDEO]

Carla Bruni pierwszy raz zaśpiewała jako prezydentowa. Dla Mandeli

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów