Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Co za dużo, to niezdrowo/ fot. AG
Okazało się, że jest w Gorlose w Danii. Został zabrany na posterunek policji. Niestety, 43-letni mieszkaniec zachodniopomorskiego nie mógł sobie przypomnieć, co się wydarzyło po piątkowej imprezie. Polaka otoczono opieką psychiatry, a dalsze przesłuchania zaplanowano na poniedziałek. O sprawie napisały duńskie portale Sjaellands Nyheder i jp.dk.
Tymczasem na posterunek policji zgłosił się Duńczyk, który właśnie wrócił z zagranicy. Spotkał po drodze Polaków, którzy szukali znajomego słynącego z lunatykowania. Okazało się, że to współbiesiadnicy zaginionego.
Skąd wiedzieli, że Polak jest właśnie w Danii? Gdy się z nimi skontaktowano, okazało się, że mają jego ubranie i dokumenty. Odebrali kolegę z komisariatu. Jak dotąd nie wyjaśniono, co się stało piątkowej nocy i w jaki sposób Polak przebył 500 kilometrów.
POLECAMY:
Fenomenalne fale ujawniają swoje tajemnice
Isabel: Brad Pitt jak Marcinkiewicz? Znajdź różnicę
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX