Ze świata

Biura dostały darmowe laptopy. Nie wiadomo od kogo

db
2009-08-29
A A A Drukuj
Laptop ministra Ziobry (fot. AG)
Biura gubernatorów stanów Wirginia Zachodnia, Vermont, Wyoming i Washington dostały od trzech do pięciu laptopów. Nie wiadomo, kto je wysłał.

 

Każde biuro dostało komputery w dwóch różnych przesyłkach. - Kiedy przyszła pierwsza przesyłka, pomyśleliśmy, że to jakaś pomyłka i odesłaliśmy je do producenta - opowiada Cara Eastwood, przedstawicielka gubernatora Wyoming.

 

- Gdy przyszła druga przesyłka, zgłosiliśmy sprawę na policję. Śledztwo prowadzi policja stanowa przy współpracy z FBI.

 

Komputery są produkcji HP, firmy, która ma podpisany kontrakt na dostawę sprzętu. Ta jednak nic nie wie o tajemniczych przesyłkach. Najważniejsze pytanie: kto za to wszystko zapłacił? Na razie pozostaje bez odpowiedzi. Udało się ustalić, że użyto kart kredytowych, które nie były wydane w żadnym ze stanów, których dotyczy sprawa.

 

Żaden z urzędów nie uruchamiał tajemniczych laptopów. - Nie wiemy, co na nich jest, ale nie wydaje się, żeby ktoś po prostu zrobił nam prezent - powiedział Kyle Shafer, dyrektor działu spraw technicznych.

 

Mimo wszystko żałujemy, że w Polsce laptopy nie pojawiają się w tajemniczy sposób, tylko co najwyżej w tajemniczy sposób się psują.

 

WIĘCEJ CIEKAWOSTEK NA DESER.PL

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów