Ze świata

Człowiek-rakieta nie doleciał. Spadł do oceanu

2009-11-25
A A A Drukuj
Yves Rossy unosi się na wodzie w pobliżu kutra rybackiego, 25.11.2009 - fot. AP
  • Yves Rossy w czasie lotu z Maroka. Zaledwie kilka minut po starcie zgasły odrzutowe silniki i...
  • ...człowiek-rakieta spadł do Oceanu Atlantyckiego
  • Na szczęście ekipy ratunkowe były przygotowane i szybko wyłowiły lotnika
  • Yves Rossy (w czerwonym kombinezonie) obok helikoptera i ratowników, którzy wyłowili go z wody
  • A Hiszpanie stali na brzegu i wypatrywali człowieka-rakiety....
Yves Rossy chciał przelecieć z Afryki do Europy na skrzydłach przypiętych do ramion. Niestety...

 

Miał do pokonania 38 kilometrów nad Oceanem Atlantyckim na zachód od Cieśniny Gibraltarskiej. Wyskoczył z samolotu nad Marokiem, dzięki odrzutowym silnikom, które są przyczepione do skrzydła, leciał z prędkością 220 km na godzinę.

 

 Yves Rossy w czasie lotu - fot. AP

 

Po 13 minutowym locie miał wylądować w Atlanterra w południowej Hiszpanii. Ale lot się nie udał - zaledwie po kilku minutach silniki zgasły, Rossy otworzył spadochron i spadł do oceanu. Ekipy ratunkowe natychmiast ruszyły mu na pomoc i wyłowiły lotnika.

 

ZOBACZ ZDJĘCIA Z AKCJI RATUNKOWEJ>>>

 

Rossy'emu nic się nie stało, ale na wszelki wypadek został przetransportowany do szpitala. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną niepowodzenia. - Wiatr był wyjątkowo niesprzyjający dzisiaj - napisali organizatorzy na Twitterze.

 

A tak to miało wyglądać:

 

49-letni Rossy po raz pierwszy latał na skrzydle z silnikami odrzutowymi własnej konstrukcji w 2004 roku. Stał się sławny, gdy we wrześniu 2008 roku pokonał w ten sposób Kanał La Manche. Przypomnijmy: wtedy udało się dopiero za trzecim podejściem (start był przekładany z powodu pogody). Teraz zapewne też możemy spodziewać się kolejnych prób.

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów