I... poszły! Setki kobiet w jednej chwili rzuciły się do sklepu Filene's Basement w Nowym Jorku na doroczną wyprzedaż sukien ślubnych. Chwytają co się da, przymierzają (lub nie) i kupują, kupują, kupują. Bo jest duuużo taniej. Jedno wielkie szaleństwo.