Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Anthony Castro wygrał 250 tys. dolarów - fot. za gnn.com
Historia 37-letniego Anthony'ego Castro z Boise w stanie Idaho jest naprawdę niezwykła. I jest najlepszym dowodem na to, że fortuna kołem się toczy. Castro przeszedł drogę od życia na ulicy do... wygrania 250 tys. dolarów w loterii stanowej.
Jako nastolatek mieszkał w Nowym Jorku, w wieku 19 przeżył postrzał w głowę. Był świadkiem zamachów 11 września. Dwa lata później postanowił wyprowadzić się do Idaho. Ale życie tam nie okazało się wcale łatwiejsze. Przez dłuższy czas mężczyzna tułał się po schroniskach dla bezdomnych, zanim udało mu się stanąć na nogi.
Później ożenił się, został ojcem 6-letniej obecnie dziewczynki i rozwiódł. Często musiał zmieniać pracę. Ostatnio został agentem ubezpieczeniowym. A pewnego dnia... kupił los-zdrapkę w jednym ze sklepów w Boise. I wygrał!
- Nie mogę w to uwierzyć. (...) Kocham wszystkich! Kocham Idaho! - mówi teraz szczęśliwy zwycięzca. Wygranej nie zatrzymał w całości dla siebie - podzielił się ze swoją córeczką i byłą żoną (10 tys. dolarów), Kościołem (16 tys. dolarów), a nawet ze sprzedawcą, od którego kupił los (3 tys. dolarów).
Dużą część pieniędzy chce odłożyć na emeryturę. Z pracy oczywiście nie rezygnuje - niedługo przeprowadza się do Portland, gdzie dostał nową posadę.
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX