Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Policja - fot. sxc.hu
Można się wkurzyć, jeśli po raz 50. słyszysz walenie do swoich drzwi i okrzyki ''Policja! Otwierać''.
Walter (82 l.) i Rose (83 l.) Martinowie z Brooklynu doświadczają tego już od lat - informuje AP. Małżonkowie nie są zamieszani w żadną sprawę kryminalną - po prostu mają pecha.
W 2002 roku adres ich domu został wykorzystany w czasie ''testowania'' nowego systemu komputerowego śledzenia przestępczości w Nowym Jorku. I już tak zostało.
Starsi państwo w 2007 roku składali skargę na nękanie, ich dane miały zostać usunięte z systemu. Ale... jakoś się nie udało. We wtorek policja znowu załomotała do ich drzwi. Dopiero po tym incydencie ktoś w końcu zdecydował się... przeprosić.
Szefa nowojorskiej policji Raymond Kelly nie walił, tylko grzecznie zapukał, przeprosił ''za zamieszanie''. Przyniósł nawet sernik. I obiecał, że funkcjonariusze będą omijać dom starszych państwa z daleka. A na pewno nie będą rozwalać drzwi przy wchodzeniu.
Hal
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX