Ze świata

Z koła podbiegunowego wrócili... taksówką. Do Włoch

doro
20.04.2010 15:02
A A A Drukuj
Fot. za itromso.no Fot. za itromso.no
Oczywiście wszystko przez chmurę pyłu.

 

Dziesięciu Włochów wróciło do kraju z koła podbiegunowego taksówką, ponieważ z powodu paraliżu ruchu lotniczego nie mieli jak wydostać się z Norwegii. - Czekały na nas rodziny i praca - tłumaczą. Rachunek za kurs do Mediolanu mógł wynieść nawet 14 tysięcy euro.

 

Norweska prasa podała, że włoscy turyści pojechali na narty do Lyngen pod kołem podbiegunowym. Gdy ich wakacje dobiegły końca okazało się, że z powodu zamknięcia strefy powietrznej w Europie nie mają jak wrócić do kraju. Postanowili więc z miasta Tromso pojechać na lotnisko w Rydze. Na miejscu okazało się, że stamtąd też nie dolecą do domu.

 

Wrócili do taksówki. Cała podróż trwała sporo czasu - ok. 50-60 godzin jazdy. - Podziwialiśmy krajobrazy, czytaliśmy i dyskutowaliśmy. Humory dopisywały - opowiada jeden z podróżników.

 

Firma taksówkowa, która przyjęła zamówienie na ten kurs, oddała im do użytku duży samochód z trzema kierowcami, prowadzącymi auto na zmianę.- Takiego kursu nie miałem w mojej całej, 35-letniej karierze - mówi jeden z kierowców.

 

Ile ostatecznie turyści zapłacili - nie wiadomo. Przypuszcza się, że wynegocjowali z taksówkarzami opłatę wynoszącą około 14 tys. euro. - To drogo, ale w domu czekają na nas rodziny i praca. Gdybyśmy nie wzięli taksówki, nie wiem, jak wrócilibyśmy do domu - powiedział gazecie jeden z uczestników tej wyprawy.

 

doro / PAP

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK || WYKOP

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: