Anne Milton ma nowy pomysł na rozprawienie się z plagą otyłości w Wielkiej Brytanii. Zamierza namawiać lekarzy, żeby z pacjentami mówili bez ogródek. Chce, aby wprowadzić w całej państwowej służbie zdrowia zakaz używania słowa ''obese'' ( otyły, puszysty). Zamiast tego lekarze powinni mówić pacjentom wprost, że są grubi, tłuści ( ''fat'' ). Dlaczego? Jak uważa Anne Milton, delikatne słowa nikogo nie zmobilizują do zrzucenia zbędnych kilogramów. Nie niosą ze sobą odpowiedniego ładunku emocjonalnego.
- Jeśli ktoś patrząc w lustro widzi że jest puszysty, martwi się mniej niż wtedy, gdyby myślał, że jest tłusty - tłumaczy Anne Milton. Minister chce, aby ludzie ''wzięli odpowiedzialność'' za swój niezdrowy sposób życia. Problem otyłości jest w Wielkiej Brytanii poważny. Około jedna czwarta dorosłych jest otyła. Według szacunków w 2050 roku może być ich więcej niż połowa.
Sceptycy przekonują, że jeśli pomysł wszedłby w życie, mogłoby dojść do stygmatyzacji cierpiących na otyłość. Mówienie bez ogródek wcale nie mobilizuje do odchudzania. - Z mojego doświadczenia wynika, że pozytywny język, używanie określeń takich jak ''waga powyżej normy'' daje lepsze efekty - mówi Harry MacMillan, która szefuje organizacji charytatywnej Mend zajmującej się zdrowiem. Jednak są i entuzjaści - Słowo ''obese'' medykalizuje język. Czasami trzeba być bardziej brutalnym I szczerym - mówi prof. Steve Field z Royal College.
doro
ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK