Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
fot. za ''Fakt'' i ''Super Express'', 9.09.2010 r.
Jolanta Kwaśniewska, zwana ''ikoną stylu'' i ''ekspertem od dobrych manier'' udzieliła nam dzisiaj wyjątkowej lekcji savoir-vivre'u: jak uchylić "rąbka tajemnicy życia prezydenckiej pary'' w "ekskluzywnych" wywiadach dla dwóch brukowców naraz. W obydwu lejąc wodę z dystynkcją godną jedzenia bezy.
W wywiadzie dla ''Faktu'' była pierwsza dama przekonuje m.in, że ''nie jest krezusem''. Kupuje sezonowe ubrania w Reserved i H&M i robi zakupy w Stanach Zjednoczonych, bo można tam dostać tanio markowe rzeczy: ''Dobry dresik do biegania Ralpha Laurena kupuję w USA za niecałe 100 dolarów.''
A w wywiadzie dla ''Super Expressu'' opowiada o domowej atmosferze spotkań z koleżankami: ''- Gdy wpadają moje przyjaciółki, wspólnie obieramy ziemniaki albo gruszki, gadamy sobie o smutkach, radościach, dzieciakach. Kuchnia to najważniejsze miejsce w domu, poza sypialnią oczywiście.''
Oraz chwali męża: ''Gdy wpadają do niej przyjaciółki, mąż pyta tylko ile nas jest i jedzie do sklepu na zakupy, a potem pichci coś dla nas. (...) Ostatnio mąż zrobił fantastyczną polędwicę z sosem z sera pleśniowego z zielonym pieprzem.''
I podaje receptę na udany związek: ''My nigdy z mężem się nie nudzimy, to doskonały kumplowski związek. Nuda jest dla mnie czymś idiotycznym, mamy dużą liczbę świetnych książek. Ostatnio poleciłam mężowi ostatnio książkę ''Mój Paryż'', a on mi biografię Goeringa.''
sza
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX