Najmniej wytrwali wychodzili do sklepu jeszcze przed ostatecznym głosowaniem. Zakupy wypijali w niedalekim parku. Gdy delegaci oddali swoje głosy, na dziedzińcu siedziby partii rozpoczęła się wielka impreza na cześć Grzegorza Napieralskiego.
Nie mogło na niej zabraknąć stronników przegranego Wojciecha Olejniczaka. Im alkohol służył do otarcia łez po porażce na kongresie. Bal przy grillowanych przysmakach i oczywiście piwku trwał do białego rana.
Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.
Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl!



