Politycy

Premier ofiarą telepromptera

2009-03-18
A A A Drukuj

Podobno naśladownictwo to najlepszy komplement. Co jednak powinien zrobić polityk, gdy widzi, że ktoś kradnie mu przemówienie?

 

Przed tym dylematem stanął Barack Obama. Gdy na bankiecie wydanym w Białym Domu premier Irlandii Brian Cowen zaczął powtarzać wygłoszoną przed chwilą mowę amerykańskiego polityka, prezydent USA zachował zimną krew.

 

Irlandczyk stał się ofiarą telepromptera, który wyświetlił po raz drugi to samo przemówienie. Po dwudziestu sekundach przerwał i powiedział do Obamy: "to pana mowa". Roześmiany prezydent USA zrewanżował się dziękując sam sobie w imieniu Cowena za zaproszenie wszystkich obecnych na bankiet.

 

Jak myślicie, co zrobiłby nasz prezydent na miejscu Obamy? Może pomyślałby, że to prowokacja...

 


 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów