Politycy

"Szał namiętności" Przemysława Gosiewskiego

2009-07-30
A A A Drukuj
''Dzikie żądze'' Przemysława Gosiewsiego - fot. za ''Faktem'' 30.07.2009
''Z tej strony pana Przemysława jeszcze nie znaliśmy'' - pisze Fakt. My też nie. Gratulujemy posłowi PiS udanego wieczoru przy świecach z ukochaną kobietą i reporterami brukowca.

 

Przemysław Gosiewski podobno ''wie, jak zaimponować kobiecie" - na kolację trzeba zaprosić fotoreportera Faktu. Będzie wniebowzięta. Reporter zresztą też. Pan Przemysław ''już w drodze na kolację nie mógł się opanować'' - artykuł właściwie sam się pisze, a tytuł może być tylko jeden.

 

''Zakochany młodzian'' adoruje żonę, fot. ''Fakt'' 30.07.2009

 

Też nie możemy się opanować i pozwolimy sobie w tym miejscu na dłuższą próbkę tej ''tabloidowej poezji'':

 

''Co chwila muskał ustami szyję i policzki swojej ukochanej Beaty. Cały czas trzymał ją też za rękę i szeptał czułe słówka. A w wykwintym lokalu Florian zamówił jej czerwone wino."

 

Czyli prawdziwy ''żar uczuć'' i "dzikie żądze" w jednym. Dodajmy jeszcze tylko drobnym druczkiem, że pan Przemysław alkoholu unika i w przeciwieństwie do żony (i reportera?) zadowolił się zwykłą herbatką. I gotowe. Szał namiętności przyprawiony odrobiną rozsądku. Powinno się spodobać czytelnikom tabloidu. 

 

Poseł PiS najwyraźniej postanowił naśladować "boskiego" Krzysia Ibisza. Prezenter zasłynął ostatnio umówioną sesją zdjęciową - specjalnie dla reportera Faktu przypadkiem rozebrał się na sopockiej plaży. Różnica między panami jest taka, że Krzysiowi było zimno. Przemkowi - zdecydowanie nie. 

 

Więcej "gorących fot" znajdziesz na www.efakt.pl.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów