http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-deser.gif

Gazeta.pl > deser >  Polityczny

Młot udarowy Nelli Rokity i inne dziwne zakupy posłów

Nelli Rokita i jej młot udarowy na rekonstrukcji Super Expressu, 18.03.2010

Wszystko ze środków na wyposażenie biur poselskich - ujawnia Super Express.


A w każdym biurze poselskim powinien być jeden porządny młot. Po co? To przecież jasne jak słońce. Lub dziura w ścianie. - Doradzono mi ten młot, bo będzie robił dziury w ścianach. I przebijał beton - wyjaśnia Nelli Rokita w rozmowie z reporterem Superaka.

 

W porównaniu z wielofunkcyjnym młotem (359 zł) posłanki PiS, zakupy innych posłów wypadają dosyć blado. Ale również mogą zadziwiać i do najtańszych nie należą.

 

Rekordzistą jest Piotr van der Coghen z PO, który nabył m.in. projektor (3,2 tys. zł), nawigację samochodową (1,6 tys. zł) czy aparat fotograficzny (3 tys. zł). W sumie ze środków refundowanych przez Sejm wydał ponad 20 tys. zł. Wszystko po to, by w swoim biurze ''stworzyć nowoczesne warunki'' - tłumaczy Super Expressowi.

 

Czasami posłowi może się również przydać kamera (''zdjęcia nie oddadzą tego, co dzieje się na spotkaniach z wyborcami'' - mówi Jan Kuriata z PO) albo antena satelitarna z dekoderem (na taki zakup zdecydował się Ryszard Kalisz z SLD). Żeby poszerzać horyzonty wyobraźni posła...


Więcej znajdziesz na se.pl.

 

Hal

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej komentowane


NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości z Deseru.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład