Polecamy

Jak prowadzący TVN24 wykończył polonistkę

27.01.2009 08:19
A A A Drukuj
Studio TVN 24 - Fot. Alina Gajdamowicz / AG

Bez przerwy oglądamy TVN24. Cieszymy się z hologramów, bo nie ma to jak lawina w studiu. Albo Sirius Star z piratami w komplecie. Podziwiamy kunszt reporterów. Liczymy żółte i czerwone paski. Jedynym słowem - jesteśmy fanami. I postanowiliśmy się tym dzielić.

 

 

Obiecujemy: gdy tylko w TVN24 zdarzy się coś ciekawego, napiszemy o tym. Na przykład kilka tygodni temu wysłuchaliśmy absurdalnej rozmowy o słoikach w Białymstoku. A dziś o 6.15 rano prowadzący Poranek wykończył własną polonistkę. A było to tak...

 

Jakub Porada, tonem delikatnie rozbawionym, dziarskim, profesjonalnie rozbudzającym. Ze świadomością, że trzeba mówić dużo: Beato, mówię "już w studiu", cały czas jesteś w studiu, ale mając na myśli moje najbliższe studio, czyli biurko, przy którym spędzam dużo czasu ostatnio w trakcie Poranka TVN24.

 

Beata Tadla, wykorzystując nieuniknioną przerwę na zaczerpnięcie oddechu, wtrąca cytat z klasyka: "Nasze studio widzę ogromne".

 

Porada, lekko skonfundowany: Tak, tak,,, pojechaliśmy teraz Leonem Schillerem, tak?

 

Tadla nie waha się wcale i twardo mówi: Tak!

 

Porada na koniec: Teatr mój widzę ogromny.

 

A dla Was, drodzy czytelnicy, zagadka. "Teatr mój widzę ogromny". Kto to napisał?

 

POLECAMY TEŻ:

Znajdź różnicę: Monika Olejnik i...

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: