http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-deser.gif

Gazeta.pl > deser >  Deser

Przeżył upadek z 1800 m bez spadochronu

James Boole skacze z samolotu, fot. za liveleak.com/komakazzi

Uszkodził sobie kręgosłup, złamał żebro, stracił kilka zębów i odbił płuco, ale przeżył. - To było jak zderzenie z rozpędzoną ciężarówką - opowiada.

 

James Boole ze Staffordshire w Wielkiej Brytanii nie jest żółtodziobem. Skacze ze spadochronem od 12 lat, ma na swoim koncie ponad 2000 skoków, pracował jako kamerzysta w słynnym magazynie motoryzacyjnym BBC - Top Gear. Coś jednak zawiodło, kiedy skakał z samolotu nad pokrytą śniegiem górą w odległym rejonie Rosji, gdzie doszło do wypadku.

 



Brytyjczyk wyskoczył tuż za kaskaderem, którego wyczyn miał nagrać kamerą na potrzeby filmu dokumentalnego. Pierwszy skoczek miał dać znać Boole'owi, kiedy będą zbliżać się do ziemi i powinien otworzyć spadochron. Ale doszło do nieporozumienia i 31-letni kamerzysta miał tylko kilka sekund.

 

Gruba warstwa śniegu uratowała mu życie, ale nie obeszło się bez poważnych obrażeń. - Wyłem z bólu i plułem krwią - wspomina przerażający moment upadku. - Bałem się, że doszło do obrażeń wewnętrznych i mogę umrzeć. Zastanawiałem się, czy nie powiedzieć komuś moich ostatnich słów - dodaje.

 

Przez pierwsze 48 godzin podejrzewał nawet, że znajduje się już na tamtym świecie. Przeżycie tak groźnego wypadku wydawało się nieprawdopodobne.

 

James Boole wrócił już do domu w Wielkiej Brytanii, ale jego rekonwalescencja potrwa jeszcze długo. Najbliższe trzy miesiące spędzi w specjalnym gorsecie ortopedycznym.

 

POLECAMY:

Wyskoczyli z samolotu w... samochodzie - wideo

USA: urodziły się bliźniaki, które mają... różnych ojców

 

Więcej znajdziesz na Deser.pl

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane


NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości z Deseru.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład