Geniusz, który miasta rysuje z pamięci

Gazeta.pl > deser >  Polecamy
02.07.2009
A A A Drukuj

Poznajcie historię Stephena, chorego na autyzm geniusza o fenomenalnej pamięci. Stephen rysuje ogromne panoramy miast. Pamięta każdy szczegół.

 

Choruje na autyzm, od trzeciego roku życia jest sierotą, do dziewiątego był niemową. Gdy miał osiem lat zaczął rysować, głównie samochody i zmyślone postapokaliptyczne miasta. 24 lata później za zasługi dla sztuki został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego. Okazało się, że wymagający stałej opieki Stephen jest geniuszem i ma pamięć doskonałą.

 

Londyński Alfabet

 

Ale od początku. Gdy ośmioletni chory chłopiec zainteresował się rysowaniem, nauczyciele zachęcali go do pracy i ćwiczeń, kibicowali, chwalili... Stephen jakby się odblokował. W ciągu roku, z pomocą tych samych opiekunów, nauczył się mówić. Kiedy miał dziesięć lat, rysował charakterystyczne budowle Londynu. Serię prac nazwał "Londyńskim Alfabetem".

 

Przełom nastąpił w 1987 r. 23-letni wówczas Wiltshire był gościem BBC w programie "The Foolish Wise Ones" (w wolnym tłumaczeniu "Głupi Mędrcy"). Zyskał rozgłos. Wydał pierwszy album z rysunkami. Został bohaterem licznych filmów dokumentalnych, obiektem zainteresowania wybitnych neurologów. Bo Stephen jest genialny.

 

- Stephen to nie maszyna do kserowania. Nazywanie jego twórczości "kopiami" czy "zdjęciami" to pomyłka. Mówienie, że są "mechaniczne" i "bezosobowe" to błąd. Zawsze były dodatki, zmiany, przeróbki i - oczywiście - indywidualny styl, którego nie da się pomylić z niczym. Jego rysunki to indywidualne konstrukcje - twierdził dr Oliver Sacks, psycholog, który badał Stephena i poświęcił mu swoją książkę.

 

Fenomenalna pamięć

 

Skąd wątpliwości? Dlaczego niektórzy mówili o "kserowaniu"? Stephen, który teraz rysuje głównie miasta, ma fenomenalną pamięć. Jego rysunki są niewiarygodnie dokładne. Wiltshire pamięta - i odwzorowuje - każdy najdrobniejszy szczegół. Każdy architektoniczny niuans. Po 45 minutach w helikopterze nad Rzymem, był w stanie narysować szczegółową, 4-metrową panoramę Wiecznego Miasta. Zgadzały się nawet liczby okien w budynkach.



Rzym nie jest największym osiągnięciem Stephena. W 2005 r. geniusz odbył krótką wycieczkę w Tokio. Rysował siedem dni bez przerwy. Z pamięci. Bez wstępnych szkiców. Efekt - panorama długa na dziesięć metrów.




Teraz Wiltshire jest uznanym artystą. Ma własną galerię w Londynie, profesjonalną stronę internetową i order. Prace sprzedaje za minimum kilkaset funtów. Annette Wiltshire, siostra: "Stephen od dziesięciu lat gra na pianinie. Ma świetny, czysty głos. Doskonale naśladuje Elvisa. Cały czas nas zaskakuje. Kiedy ktoś mnie pyta, co Stephen jeszcze wymyśli, mówię: Nie wiem, po prostu czekaj i patrz."

Zobacz więcej na temat:

  • Re: Genialny głupiec maciejkozlowski 12.07.09, 12:18

    Wspaniały człowiek. Oliver Sachs interesuje sie własnie takimi doskonałościami w "chorobie" Znam wszystkie jego ksiazki. Są doskonałe. Polecam.»

  • Re: Genialny głupiec bezportek 12.07.09, 17:37

    Autyzm to jedna sprawa, a debilizm - druga. objawem debilizmu jest wejscie kezloka z wymyslami na amerykanow. Jako komentarz do artykulu o londynskim murzynie, rysowniku panoram, jest to »

  • Re: Genialny głupiec kezlok 12.07.09, 19:17

    ameryka czy londyn jeden pies. chodzi o tzw. kulturę anglosaską. nie zmienia też faktu, że dalej idzie o gościa, który rysuje bazgroły, a większość (w tym tutaj zebrani) podnieca się tym »