Zamiast niewyraźnych zarysów - szczegóły kombinezonów. Skok na powierzchnię - nareszcie dobrze widoczny. Inżynierowie NASA odnaleźli część oryginalnych taśm z lądowania Armstronga i Aldrina na satelicie Ziemi. Postanowiono odnowić ten materiał.
Pomimo potęgi technologicznej amerykańskiej agencji kosmicznej, NASA o pomoc zwróciła się do... Hollywood. Prace odbywają się w studiu Lowry Digital w Kalifornii. To tutaj odnawiane były oryginalne "Gwiezdne Wojny", kilka "Bondów", "Casablanca" i prawie 400 innych starych filmów.
Poprawa jakości możliwa jest dzięki technologii zastosowanej w filmowaniu lądowania na Księżycu. Astronauci korzystali z kamery, która nagrywała w nietypowym formacie. Ma on wysoką jakość, jednak aby obraz mógł być wyświetlony w telewizji, potrzebne było skomplikowane konwertowanie sygnału. Stąd niska jakość tego, co 20 lipca 1969 roku zobaczyli widzowie na całym świecie.
- Oryginał był lepszy. Byliśmy pewni, że był lepszy - powiedział 84-letni obecnie Stan Lebar, który zaprojektował używaną przez astronautów kamerę.
Prace mają zakończyć się we wrześniu. Na razie NASA udostępniła fragmenty całego filmu i zdjęcia.
POLECAMY:
Nieznane nagranie: Jacksonowi zapaliła się głowa [WIDEO]









![Premier z helikoptera sprawdza stan autostrady A2. Twitter natychmiast zaczyna szydzić [ZOBACZ]](http://bi.gazeta.pl/im/4/11744/z11744734D,Donald-Tusk-oglada-budowe-autostrady-A2.jpg)

