Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
- Zdziwiło nas znalezienie tak wielu gatunków z tego samego okresu w jednym miejscu - przyznaje członek zespołu badawczego, paleontolog Hans Larsson z McGill University w Montrealu.
ZOBACZ ZDJĘCIA ZREKONSTRUOWANYCH GADÓW>>>
Odkrycia dokonał pracujący dla National Geographic zespół badaczy, kierowany przez profesora University of Chicago Paula Sereno. W czasie wypraw organizowanych od 2000 roku na Saharze, naukowcy znaleźli skamieniałe kości pięciu gatunków pradawnych krokodyli. Przezwali je dzikiem, szczurem, psem, kaczką i... naleśnikiem.
aul Sereno (L) i Hans Larsson (P) w czasie pracy (fot. AP)
Ale nie dajcie się zwieść tym ''pieszczotliwym" nazwom - gady te świetnie biegały, pływały i były naprawdę groźne. Żywiły się mniejszymi dinozaurami, rybami i drobnymi bezkręgowcami.
Prawdopodobnie kroczyły w pozycji podobnej, jak dzisiejsze ssaki lądowe - ich przednie i tylne kończyny znajdowały się pod tułowiem, nie były zaś skierowane na boki, jak u współczesnych krokodyli, które chodząc, prawie szorują brzuchem po ziemi.
Skamieniałości z Sahary reprezentują trzy gatunki nowe dla nauki. Jeden z nich (Kaprosuchus saharicus) przezwano ''dzikiem'' ze względu na sztyletowate zęby sterczące podobnie jak kły dzika. Miał około 7 metrów długości.
Drugi nowy gatunek to krokodyl-szczur, Araripesuchus rattoides. Ten gad mierzył około metra, a żywił się roślinami i drobnymi bezkręgowcami. W poszukiwaniach przekąski w ziemi pomocna mu była para mocno wystających zębów.
Krokodyl-szczur (Araripesuchus rattoides) - rekonstrukcja (fot. Mike Hettwer AFP/EASTNEWS)
''Naleśnikiem'' (naukowa nazwa - Laganosuchus thaumastos) przezwano krokodyla, którego górna część mierzącej ok. metra czaszki była płaska jak naleśnik. Miał około siedmiu metrów długości i polował na ryby. Prawdopodobnie potrafił się godzinami wylegiwać bez ruchu, zotwartą paszczą pełną spiczasty zębów, czekając na nieuważną ofiarę.
Kolejny krokodyl, Anatosuchus minor, zyskał przydomek ''kaczka''. Mierzył około metra, a żywił się rybami, żabami i bezkręgowcami. Miał szeroki, nieco obwisły pysk i długi nos. Specjalne powierzchnie czuciowe na końcu pyska pomagały mu wyszukiwać pożywienia na brzegach zbiorników wodnych i w płytkiej wodzie. Gatunek ten znano już wcześniej.
Podobnie jak Araripesuchus wegeneri, przezwanego przez Sereno psem. Miał metr długości i miękkie zakończenie pyska, skierowane do przodu podobnie, jak psi nos. Zjadał rośliny i bezkręgowce. Niewykluczone, że żwawo biegał, ale też sprawnie pływał.
Sereno i Larsson sugerują, że najbardziej żwawi przedstawiciele nowej, afrykańskiej kolekcji, na lądzie umieli szybko pędzić, a do tego, dzięki ewolucji, która odpowiednio ukształtowała ich ogony, stały się sprawnymi pływakami.
- Te ich charakterystyczne, ziemno-wodne talenty mogą być kluczem do zrozumienia, jak krokodyle zdołały opanować środowisko i przetrwać erę dinozaurów - twierdzi Sereno.
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX