http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/pbg-deser.gif

Gazeta.pl > deser >  Deser

Pisałeś do świętego Mikołaja? W tym roku nie będzie odpowiedzi

Listy Fot. sxc.hu

Listy Fot. sxc.hu

Jeśli zaadresowałeś list ''Biegun północny''.

 

Od 55 lat amerykańska poczta kierowała listy zaadresowane: "Św. Mikołaj, Biegun północny" do miasteczka North Pole (ang. biegun północny) na Alasce, gdzie setki wolontariuszy starały się, aby każde dziecko otrzymało odpowiedź z charakterystycznym znaczkiem pocztowym.

 

Jednak w tym roku wyszło na jaw, że jeden z wolontariuszy figuruje w rejestrze osób skazanych za przestępstwa na tle seksualnym. Czy nie wystarczyłoby wykluczyć tę osobę z programu? Nie. Poczta postanowiła wprowadzić system kodowania listów. Dzięki niemu "Mikołajowie" nie znaliby adresów i nazwisk dzieci. Jednak cała ta operacja okazała się być nieopłacalna dla urzędów pocztowych na Alasce.

 

Burmistrz North Pole, Doug Isaacson, jest niezadowolony z takiego obrotu sprawy. Porównał nawet amerykańską pocztę do filmowego Grincha, stwora, który kradł prezenty, żeby zepsuć dzieciom święta. Isaacson zwrócił uwagę, że program przebiegał bez problemów przez ponad pół wieku. Co roku napływało wiele listów od dzieci (w ubiegłym roku 150 tys.).

 

Jakie są wnioski z tej historii? Zaczynamy utwierdzać się w przekonaniu, że to w Rovaniemi mieszka prawdziwy święty Mikołaj. Jemu nikt nie zarzucał niecnych intencji.  Poza tym, listy listami, ale czy prezenty będą takie, jak prośby w listach?

Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz:

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane


NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości z Deseru.pl prześlemy na Twój e-mail. Zobacz przykład