poleć stronę wydrukuj podyskutuj na forum
Jezus na żelazku. Prawie jak cud w Sokółce
Jezus na żelazku - fot. AP
- Zobaczyłam jego oczy, nos, jego całą twarz. I to było jak: ''To Jezus na nas patrzy'' - opowiada właścicielka żelazka.
Mary Jo Coady żelazko znalazła na podłodze w pokoju córki. Brązowawy osad na nim utworzył znajomą twarz mężczyzny z długimi włosami - od razu stwierdziła, że to musi być Jezus! I sygnał dla niej:
Dał mi znak, że wszystko będzie dobrze. (...) Myślę, że on słucha.
44-letnia kobieta od niedawna jest w separacji z mężem, w pracy obcięli jej godziny i musiała z dwiema córkami opuścić swój dom i wynająć inny. Wychowała się w wierze katolickiej i wizerunek Jezusa na żelazku jest dla niej wyraźnym znakiem.
Coady ma nadzieję, że jej historia podniesie innych ludzi na duchu, tak jak ją. Teraz ma zamiar kupić nowe żelazko, a to z twarzą Jezusa schować do szafy. Dla niedowiarków - ''Jezus na żelazku'' raz jeszcze:
Żelazko z twarzą Jezusa - fot. AP
Amerykanka dołączyła w ten sposób do licznego grona ludzi, którzy trafili do gazet i serwisów informacyjnych, bo zobaczyli twarz Jezusa na przedmiocie codziennego użytku. Była już twarz Jezusa na grzance, na drzewie, a nawet na zdjęciu z Marsa. ZOBACZ>>>
Hal

![Monika Olejnik zaprasza na... Ups! Takie wpadki lubimy [WIDEO]](http://bi.gazeta.pl/im/4/8327/z8327774R.jpg)

![”Jarek pier***sz! Nie było cię tam!” - wersja oryginalna [POSŁUCHAJ]](http://bi.gazeta.pl/im/5/8326/z8326735R.jpg)

!["Jarek, pier***sz! Nie było cię tam!" Na pewno nie było? [WIDEO]](http://bi.gazeta.pl/im/8/8322/z8322658R.jpg)




