Polecamy

Wszczęła alarm bombowy, żeby szef nie spóźnił się na samolot

doro
2009-12-01
A A A Drukuj
Houston, mamy problem. Fot.sxc.hu Houston, mamy problem. Fot.sxc.hu
To nie był najlepszy pomysł.

 

Lotnisko w Miami dostało telefon i maila o bombie w jednym z samolotów. Zawiadomiono policję, samolot został przeszukany. Ładunku nie znaleziono. Szybko ustalono, że mail został wysłany z komputera 31-letniej mieszkanki południowej Florydy.

 

Zatrzymana wyjaśniła, że na pomysł fałszywego alarmu wpadła, gdy jej szef był spóźniony na lot do Hondurasu. Pomyślała, że poszukiwania bomby zajmą akurat tyle czasu, że zdąży on dojechać na lotnisko. Kobieta jest aresztowana, kaucja wynosi 7500 dolarów, czyli około 10 razy więcej, niż kosztowałby nowy bilet lotniczy na tej trasie. Niestety, nie wiemy, czy szef dotarł do celu. 

 

doro

 

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK   

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów